Ciekawostki o Krakowie

Zbiór ciekawostek o Krakowie, ciekawe miejsca i legendy.
Sam tekst, bez obrazków, subiektywny, wybiórczy, ciekawostki: banalne, ale też mało znane, śmieszne.
*niektóre informacje mogą być błędne (halucynacje autora lub AI) lub nieaktualne (lipiec 2026)
*nie dodano ciekawostek już opublikowanych w filmach z serii "Kraków Nieznany" i "Kraków Archiwalnie"

1. Muzeum Bursztynu - ul. Świętego Jana 2.

2. W miejscu ul. Dietla płynęła kiedyś Wisła.

3. Wierzynek (syn) okradał Kraków i został ścięty.

4. Tam gdzie teraz jest Galeria Kazimierz była Rzeźnia miejska.

5. W miejscu trybun na stadionie Wawelu był kiedyś Kopiec Esterki.

6. Po Rynku Głównym i Małym Rynku jeździły tramwaje. (i były drzewa)

7. Bywały (i nadal czasem są) odczuwalne trzęsienia ziemi w Krakowie.

8. Kocie muzeum, Cat Museum Kraków (miniaturowe) - ul. Floriańska 16.

9. W Smoczej Jamie była przed jakiś czas karczma i zamtuz (dom uciech).

10. W miejscu gdzie były Planty dawniej były mury miejskie, baszty i fosa.

11. Pierwszy udany lot samolotem w Krakowie odbył się 1910 r. na Błoniach.

12. Od 1882 roku w mieście są tramwaje (obecnie długość torów ma około 194 km).

13. W czasie II wojny światowej Rosjanie zrzucili (przypadkowo?) bombę na Wawel.

14. Muzeum Tortur - ul. Floriańska 10.
Muzeum Kata „Kacianora” — Rynek Główny 29

15. Ulicą Retoryka płynęła kiedyś rzeka Rudawa i wpadała do Wisły koło DH Jubilat.

16. Kopce Krakusa, Wandy i Esterki, (Wawel) - mają powiązania astronomiczno-geodezyjne.

17. Prawdopodobnie istniał kopiec Wawelski. Jest osobny film o tym w serii "Kraków Nieznany".

18. W Krakowie istnieje drugi pomnik Jana Matejki (oprócz tego na Plantach)
- adres ul. Ukryta 29.

19. Kości przed Katedrą Wawelską to nie kości smoka tylko: mamuta, nosorożca włochatego oraz wieloryba.

20. W Nowej Hucie jest figura smoka (z tyłu NCK), a 2 smoki (morskie) są przed Parkiem Wodnym (fontanna).

21. W Krakuszowicach niedaleko Krakowa jest Kopiec Krakusa II.
(też powiązany z innymi krakowskimi kopcami)

22. Kawiarnie z kotami:
Kocia Kawiarnia Kociarnia – ul. Lubicz 1
Kocia Kawiarnia Kociarnia – ul. Karmelicka 10

23. Dokładnie naprzeciwko murów Wawelu na cyplu stała kiedyś willa (Rożnowskich).
(w tym miejscu potem była plaża)

24. W klasztorze w Mogile (Nowa Huta) wykłady dla narzeczonych, odbywają się w środy między 18-20...
w Katakumbach.

25. Na wyspie wiślanej niedaleko Wawelu trzymano tatarskich więźniów.
Widać ją na starych mapach i panoramach miasta.

26. Kopiec Krakusa rozkopano aż do podstawy w czasie badań archeologicznych,
a na jego szczycie odkryto szczątki wielkiego dębu.

27. W Krakowie jest ul. Kraka i ul. Krakusa
(„Krakus” to wystylizowana na łacińską przez Wincentego Kadłubka wersja imienia Krak)

28. W mieście jest nie jedna, a trzy rzeźby Igora Mitoraja.
(Rynek Główny, Opera Krakowska, ul. Grodzka 53 na dziedzińcu Collegium Iuridicum)

29. Samodzielne miasto Kazimierz zostało formalnie przyłączone do Krakowa w 1796 r..
Miasto Podgórze zostało przyłączone do Krakowa w 1915 r..

30. W Krakowie znajduje się najstarszy uniwersytet w Polsce (Jagielloński), drugi najstarszy w Europie Środkowej. Złożony został 12 maja 1364 roku.

31. Całkowita długość podziemnych korytarzy Smoczej Jamy wynosi około 270–276 m.
Dla ruchu turystycznego udostępniony jest odcinek o długości 81 m.

32. Główny kampus Politechniki Krakowskiej (PK) przy ul. Warszawskiej w centrum miasta to dawny, monumentalny kompleks "Koszary Arcyksięcia Rudolfa".

33. Jest drugi pomnik Mikołaja Kopernika (oprócz tego koło UJ)
na Kampusie 600-lecia Odnowienia Uniwersytetu Jagiellońskiego
(na krakowskim Ruczaju).

34. W Nowej Hucie miał stanąć ratusz (wysokość budynku ok. 20–25 m) na zakończeniu Alei Róż, w miejscu obecnego Parku Ratuszowego na os. Szklane Domy.

35. Trójkąt Sierpińskiego przy ul. Karmelickiej 55 w Krakowie - instalacja roślinna – grządki zaaranżowane
w geometrycznym kształcie słynnego fraktala.

36. W Krakowie jest mnóstwo kamienic z herbami, ale są też nowoczesne budynki wielorodzinne z herbami.
Można je znaleźć przy ul. Poznańskiej 6-8. (2 herby)

37. Na ul. Loretańskiej jest tablica okolicznościowa upamiętniająca "furtkę przez która przechodził Tadeusz Kościuszko idąc do kaplicy w celu poświęcenia pałasza".

38. „Domek pod Cricoteką” w Krakowie (ul. Nadwiślańska 2/4, Podgórze) kryje zabytkowy, parterowy budynek dawnej XIX-wiecznej Elektrowni Podgórskiej (uruchomionej w 1900 roku).

39. Drzwi wejściowe do Kościoła Mariackiego.
Karol Hukan rzeźbiarz w 1929 r., ciężkie, drewniane drzwi wejściowe ozdobił rzeźbionymi głowami polskich świętych, proroków i apostołów.


41. Gęsia szyja to potoczna nazwa wąskiego, zadaszonego korytarza obronnego, który łączył Barbakan
z Bramą Floriańską i murami miejskimi Krakowa. Miał długość kilkudziesięciu metrów.

42. W Krakowie działa unikalna kawiarnia z królikami o nazwie Bunny Cafe, zlokalizowana w ścisłym centrum miasta pod adresem ul. Długa 4. To pierwszy tego typu lokal w Polsce i Europie.

43. Jeśli ktoś się interesuje bronią, historią II wś czy militariami - warto odwiedzić mało znane Muzeum Armii Krajowej im. gen. Emila Fieldorfa „Nila”. Znajduje się przy ul. Wita Stwosza 12.

44. Most pontonowy przy ujściu Rudawy.
Kolejna pływająca przeprawa (oprócz Mostu Wielickiego) funkcjonowała w latach 1816–1817 w rejonie dzisiejszego Zwierzyńca (blisko klasztoru Norbertanek).

45. Średnica największego zegara słonecznego w Krakowie wynosi 6,5 metra.
Ten imponujący obiekt znajduje się na Kampusie 600-lecia Odnowienia Uniwersytetu Jagiellońskiego
(na krakowskim Ruczaju).

46. Lotnisko Balice powstało w 1939 r. jako lotnisko wojskowe , od 1964 r. cywilne.
Od 1923 loty pasażerskie z Krakowa odbywały się z lotniska Kraków-Rakowice-Czyżyny (powstałego w 1912 r.), zlikwidowanego w 1963 r.

47. Tężnie solankowe (Darmowe, plenerowe)
Tężnia Nowohucka (nad Zalewem Nowohuckim).
Tężnia Bagry (Płaszów). Zlokalizowana tuż przy popularnym zalewie Bagry (ul. Bagrowa 9).
Tężnia przy ul. Padniewskiego (Nowa Huta).

48. Pantograf Cafe to wyjątkowa kawiarnia urządzona w zabytkowym tramwaju, zlokalizowana w Krakowie
przy ul. Profesora Michała Życzkowskiego 37
(w Czyżynach, tuż obok Wydziału Mechanicznego Politechniki Krakowskiej).

49. W Parku Strzeleckim (ul. Lubicz/Topolowa) - można znaleźć m.in posąg króla Jana II Sobieskiego, króla Zygmunta Augusta, Ignacego Jana Paderewskiego, Marcina Oracewicza oraz Pomnik 333. rocznicy Wiktorii Wiedeńskiej.

50. Krakil — Muzeum Iluzji Kraków
Mieści się w zabytkowej rezydencji Potockich przy ul. Floriana Straszewskiego 15
(nieopodal Filharmonii Krakowskiej).
House of Illusions — Muzeum Iluzji Kraków - przy ulicy Floriańskiej 6.

51. Istnieje "nowy" kopiec.
Kopiec Jana Pawła II w Krakowie to najmłodszy i najmniejszy z krakowskich kopców, zlokalizowany w dzielnicy Dębniki na terenie Zgromadzenia Księży Zmartwychwstańców przy ulicy ks. Stefana Pawlickiego 1.

52. Macewy (płyty nagrobne) na ścieżkach w kamieniołomie Libana i obozie pracy
w Płaszowie to nie oryginały, a repliki na potrzeby filmu "Lista Schindlera".
Niektórzy mniej świadomi się oburzają, że się chodzi po płytach nagrobnych.

53. Ślady Celtów.
Półtora kilometra na południe od opactwa w Tyńcu, wznosi się zalesione wzgórze nazywane Grodziskiem. Ma strome zbocza i płaski szczyt, widoczne są też pozostałości wałów. To ślad po pobycie Celtów z I tysiąclecia p.n.e

54. Nazwa osiedle Azory.
Wymyślili ją mieszkający w okolicy żołnierze na cześć majora Ludwika Idzikowskiego – pilota, który w 1929 roku podczas drugiej próby przelotu nad Atlantykiem rozbił się u wybrzeża jednej z wysp Azorów – Graciosy.

55. Skąd arabskie napisy w Muzeum Czapskich (ul. Piłsudskiego 12) na jednym z eksponatów?
To nie jest klasyczna arabska inskrypcja, lecz najprawdopodobniej napis w języku osmańskotureckim,
zapisany alfabetem arabskim. To osmańska płyta nagrobna.

56. Groby dwóch najbardziej znanych fotografów starego Krakowa Izaaka i jego syna Nathana Kriegerów - można znaleźć na Cmentarzu Żydowskim (grobu córki Amalii, też fotografki-dotychczas nie odnaleziono).
Istnieje w mieście ulica Rodziny Kriegerów.

57. Nazwa ulicy Kupa na krakowskim Kazimierzu.
Nazwa ulicy pochodzi od stojącej przy niej Synagogi Kupa.
W języku hebrajskim słowo „kupa” (kuppah lub kupat) oznacza skarbiec, kasę, fundusz publiczny lub kiesę kahału (czyli budżet gminy żydowskiej).

58. Autorska Galeria Rzeźby Bronisława Chromego – drugi, mniejszy budynek zlokalizowany w głębi parku Decjusza. Powstał w wyniku adaptacji starej muszli koncertowej z lat 60. XX wieku. Można w nim podziwiać dzieła twórcy m.in. Pomnika Smoka Wawelskiego.

59. W Nowej Hucie jest mniej typowy pomnik z Matką Boską i Dzieciątkiem.
Figura Matki Bożej Królowej Pokoju (autorstwa prof. Bronisława Chromego-to ten od Smoka pod Wawelem), znajduje się przy Kościele Arka Pana. Matka Boska trzyma bowiem rękę na...mieczu.

60. Herb Wolnego Królewskiego Miasta Podgórze został nadany w 1808 r. przez cesarza Franciszka I. Przedstawia on dwie kolumny („Słupy Herkulesa”), pomiędzy którymi płynie rzeka, a pod jedną z kolumn siedzi nagi, brodaty mężczyzna trzymający kij pasterski lub wiosło.

61. Dębniki.
Przed włączeniem do Krakowa w 1909 r. nie były miastem.
Pierwotnie były osadą służebną, specjalizującą się w garbowaniu skór na potrzeby królewskiego dworu.
„Dębić” po staropolsku oznacza garbować, do czego w średniowieczu używano garbników z kory dębu.

62. W latach 1886–1887 zbudowano ośmiokilometrową linię obwodową
(zwaną cyrkumwalacyjną) w miejscu dzisiejszych Alei Trzech Wieszczów, przekraczającą Wisłę w miejscu dzisiejszego Mostu Dębnickiego.
Łączyła ona Łobzów z Płaszowem i Bonarką. Linię zlikwidowano w 1911 r.

63. Łąki Nowohuckie posiadają unikalną wartość ze względu na fakt gniazdowania dwóch gatunków zagrożonych
w skali Europy i wymienionych w Dyrektywie Ptasiej opublikowanej przez Radę Unii Europejskiej.
Są to derkacz (Crex crex) oraz dzierzba gąsiorek (Lanius collourio).

64. W Krakowie istnieje ruchomy, grający zegar.
Grający zegar w Collegium Maius.
Spektakl figur: Każdego dnia o stałych godzinach (9:00, 11:00, 13:00, 15:00 i 17:00) w oknach zegara pojawia się uroczysty pochód ruchomych, drewnianych postaci związanych z historią uczelni.

65. Gmach Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Krakowie przy ul. Rajskiej 1
to monumentalny, zabytkowy budynek dawnych koszar wojskowych z XIX wieku,
który w momencie ukończenia był drugim pod względem długości obiektem w Krakowie – ustępował jedynie Zamkowi Królewskiemu na Wawelu.

66. Można zobaczyć popiersie Konfucjusza przy ul. Oleandry 2a, bezpośrednio przed nową siedzibą Centrum Języka
i Kultury Chińskiej UJ „Instytut Konfucjusza”. Pomnik jest oficjalnym darem dla Uniwersytetu Jagiellońskiego
od chińskiej prowincji Szantung – rodzinnego regionu filozofa.

67. Czakram wawelski to XX w. wymysł, ale miejsce to-co ciekawe, to prawie przecięcie linii
Kopiec Esterki-Kopiec Krakusa i dwusiecznej Kopca Wandy.
A leży dokładnie na linii dwusiecznej.
W poczet orędowników czakramu zaliczał się ojciec Czesław Klimuszko – kapłan, jasnowidz i zielarz.

68. Blok na os. Kościuszkowskim to prawdopodobnie najdłuższy pojedynczy niełamany blok mieszkalny w Krakowie. Ponad 470 mieszkań i aż 266 metrów długości.
Jest w mieście kilka okrągłych budynków.
(patrz Kraków Nieznany cz.77 - Nietypowe budynki
https://www.youtube.com/watch?v=eMYUbRNEO1c)

69. Centrum Edukacji Przyrodniczej Uniwersytetu Jagiellońskiego - na terenie III Kampusu, ul. Gronostajowa 5.
Mało znane muzeum o olbrzymich zbiorach.
Muzeum Przyrodnicze Instytutu Systematyki i Ewolucji Zwierząt PAN
(Muzeum Przyrodnicze) - ul. Św. Sebastiana 9 - mniejsze, ale klimatyczne.

70. Pomnik Kraka-znajduje się na Starym Mieście przy ulicy Siennej 16, na wewnętrznym dziedzińcu
Archiwum Narodowego.
Jest to niewielka modernistyczna, niezwykle dynamiczna rzeźba przedstawiająca księcia Kraka w trakcie zaciętej walki ze Smokiem Wawelskim. Twórca Franciszek Kalfas w 1929 r.

71. Wirtualny smok na Wawelu.
Wejście - lokalizacja GPS: 50° 3'12.66"N 19°56'8.07"E
Atrakcja jest całkowicie bezpłatna. W jednym momencie maksymalnie pięć osób może ustawić się na tle zielonego ekranu. Naprzeciwko was zamontowany jest telewizor, na którym możecie obserwować wasze spotkanie ze smokiem.

72. Jest tabliczka upamiętniająca wycięte drzewa "Topole Szafera"
na Rondzie Mogilskim.
Były to dwa ponad stuletnie, potężne drzewa z gatunku topola czarna, które posiadały status pomników przyrody. Wyższa mierzyła 26 metrów, a niższa 24 metry. Zostały ścięte w latach 2003–2005 (zły stan, budowa ronda).

73. Pomnik Bohdana Smolenia w Krakowie znajduje się na rogu ul. Jabłonowskich 10 i Czapskich, tuż przy fasadzie Domu Studenckiego „Bratniak” Uniwersytetu Rolniczego. To właśnie w tym budynku (w ówczesnym klubie „Buda”) studiujący zootechnik Bohdan Smoleń założył w latach 1968–1969 słynny Kabaret „Pod Budą”.

74. Kiedyś pływał w Wiśle żywy krokodyl.
W 1897 r. pływał sobie w Wiśle między Mogiłą i Łęgiem. Mierzył 2 metry długości, i ważył 29,5 kg.
Była to czterdziestoletnia samica aligatora, który uciekł z obwoźnego cyrku. Został zastrzelony przez wezwanego myśliwego. Wypchanego można zobaczyć do dziś w muzeum UJ.

75. Czeski pisarz Jaroslav Hašek, autor słynnych przygód dobrego wojaka Szwejka, był więziony w Krakowie latem 1903 roku w dawnym areszcie miejskim „Pod Telegrafem” przy ul. Kanoniczej 24. 20-letni wówczas Hašek trafił tam pod zarzutem włóczęgostwa podczas swojej pieszej wędrówki po monarchii austro-węgierskiej.

76. Bungee Jumping Kraków, (skoki na linie) - przy al. Pokoju 16
Skoki odbywają się ze specjalnego, certyfikowanego żurawia wieżowego (dźwigu), który wynosi uczestników na wysokość 90 metrów. Możesz zdecydować się na skok samodzielny (solo) lub skok w tandemie (dwie osoby przypięte do siebie w tym samym czasie).

77. W lesie przy autostradzie A4 między Rżąką a Kosocicami, 150 m od granicy
z Wieliczką (najbliższa ul. to Blacharska) jest punkt przecięcia 50°N i 20°E.
Okazuje się, że Kraków obok Petersburga czy Nowego Orleanu to jedno z kilku miast świata, w których krzyżują się południk i równoleżnik o pełnych wartościach.

78. Muzeum figur woskowych (Polonia Wax Museum), przy ul. Floriańskiej 3.
„Tak złe, że aż dobre”: Muzeum stało się hitem internetu ze względu na to,
że wiele figur z ponad stuosobowej kolekcji w ogóle nie przypomina swoich pierwowzorów.
Recenzenci i turyści z całego świata odwiedzają je celowo dla rozrywki i śmiechu.

79. Muzeum Zabawek w Krakowie ma swoją siedzibę w Aptece Designu,
na ul. Kopernika 19A.
Nasze zbiory to jedna z największych na świecie kolekcji historycznych zabawek, licząca ponad czterdzieści tysięcy obiektów. Godziny otwarcia: sobota – niedziela: 12:00 – 16:00.
W tygodniu zwiedzanie możliwe po poprzednim umówieniu.

80. Muzeum Archeologiczne w Krakowie przy ul. Senackiej 3 mieści się w dawnym zespole klasztornym karmelitów bosych, który pod koniec XVIII wieku został przekształcony w więzienie i siedzibę sądu.
Ciekawostką jest zachowany na dziedzińcu muzeum tzw. słup hańby (pręgierz), przeniesiony tam z dawnego więzienia Montelupich.

81. Głębokość Wisły w okolicach Wawelu waha się zazwyczaj od 2 do 3 metrów w głównym nurcie.
W miejscach zwężeń lub przy przęsłach mostów może osiągać nawet do 5 metrów. Ze względu na naturalne wahania hydrologiczne, głębokość ta może jednak spaść do około 1 metra podczas suszy lub wzrosnąć
do 7 metrów w trakcie wezbrań.

82. Istnieje pomnik Elvisa Presleya.
Znajduje się on na końcu Alei Elvisa Presleya (będącej przedłużeniem ulicy Jana Pietrusińskiego) na terenie Zakrzówka i Parku Skały Twardowskiego.
Kraków był prawdopodobnie drugim miastem na świecie (zaraz po Memphis w USA), które oficjalnie nazwało ulicę imieniem króla rock'n'rolla (w 2003 r.)

83. Nietypowy mural.
Na ul. Gołębiej 16 wchodzimy do bramy Wydziału Polonistyki UJ, przechodzimy
na dziedziniec, skręcamy w lewo i idziemy na wprost na kolejny dziedziniec.
Jest tu cała ściana (a właściwie to dwie lub nawet trzy, zależy jak liczyć) autografów!
Znajdziemy tam podpisy m.in. Reymonta, Lema, Tokarczuk czy Słowackiego.

84. W dzień przesilenia letniego (20) 21 czerwca Słońce nie wschodzi nad Kopcem Wandy (widziane z Kopca Krakusa) - ale (1) 2 maja (celtyckie święto Beltane)
i 10 (11) sierpnia (celtyckie święto Lammas).
A nad Kopcem Krakusa II w Krakuszowicach (wschód Słońca):
4 luty (celtyckie święto Imbolc) , 6 listopad (celtyckie święto Samhain).

85. Kopiec Wandy.
Kopca Wandy nigdy nie otwarto (w przeciwieństwie do Kopca Krakusa).
Można więc tylko fantazjować, co kryje. Archeolodzy natomiast, kopiąc u jego podstaw, znaleźli cmentarzysko sprzed ponad 4000 lat z grobem mężczyzny, miedzianym sztyletem, kamiennym toporem, kubkiem z odbiciem sznura oraz paroma innymi drobiazgami.

86. Krakowskie Pogotowie Ratunkowe-Powstało w 1891 r., pierwsze pogotowie ratunkowe na ziemiach polskich
i drugie w całej Europie (po Wiedniu).
Impulsem do jego utworzenia były tragiczne pożary krakowskich kamienic.
Krakowska Straż Pożarna-Powstała w 1873 r. (zawodowa jednostka) lub 1865 r. (jednostka ochotnicza).
Krakowskie MPO-Powstało w 1866 r.

87. Na Wawelu są tzw. Medaliony Wawelskie (znaki geodezyjne).
Są też widoczne repery.
Reper to trwały znak geodezyjny lub budowlany, który wyznacza precyzyjną wysokość nad poziomem morza lub wyjściowy poziom odniesienia.
Można też zobaczyć historyczne kamienie graniczne Wawelu.
Na dziedzińcu Wawelu jest widoczny prawdziwy diament (w medalionie wawelskim).

88. Co śpiewa żaba?
W 1890 roku Teodor Talowski kończy budowę najsłynniejszej kamienicy w swoim dorobku –
Pod Śpiewającą Żabą (ul. Retoryka 1).
Płaz na fasadzie gra na mandolinie, wiadomo nawet jaką melodię. To piosenka "Dziewczę z buzią jak malina"
ze słowami Heinricha Heinego i muzyką Jana Galla. Nuty pierwszych taktów w formie fryzu umieścił pod żabą.

89. Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha.
A skąd się wzięła „Manggha” w nazwie muzeum? To pseudonim Feliksa Jasieńskiego (kolekcjoner, który przywiózł z Paryża wyroby sztuki japońskiej stanowiące dziś trzon kolekcji) przyjęty od tytułu serii albumów z drzeworytami Hokusaia. Tego samego, którego najbardziej znanym dziełem jest Wielka fala w Kanagawie.

90. Stanisław Lem po opuszczeniu rodzinnego Lwowa spędził w Krakowie większość swojego dorosłego życia.
W mieście tym mieszkał kolejno pod trzema głównymi adresami, które wyznaczają różne etapy jego kariery
i życia prywatnego:
Ulica Śląska 3 (Lata 1946–1953)
Ulica Bonerowska 5 (Lata 1953–1958)
Osiedle Kliny, Ulica Narwik 21 potem 66 (Od 1958 roku do śmierci)

91. Zamek w Przegorzałach (właściwie Willa Schloss Wartenberg) to monumentalny gmach wzniesiony podczas II wojny światowej w krakowskich Przegorzałach, który wbrew potocznej nazwie nie jest średniowieczną warownią, lecz dawną rezydencją nazistowską. Obiekt powstał w latach 1942–1943 z inicjatywy Otto von Wächtera, niemieckiego gubernatora dystryktu krakowskiego.

92. Kopiec Kościuszki.
Wejście na jego szczyt jest biletowane. W roku są tylko trzy dni, gdy wstęp jest bezpłatny:
4 lutego (urodziny naczelnika), 24 marca (rocznica wybuchu insurekcji kościuszkowskiej)
oraz 15 października (dzień śmierci Tadeusza Kościuszki).
W cenie biletu prócz widoków Krakowa jest także zwiedzanie multimedialnego Muzeum Kościuszkowskiego.

93. Najstarsze w Małopolsce ogródki działkowe.
Schronisko dla Bezdomnych Mężczyzn im. Brata Alberta
(obecnie Dom Pomocy Społecznej im. św. Brata Alberta; ul. Nowaczyńskiego 1).
Na tyłach kompleksu rozciągają się najstarsze w Małopolsce ogródki działkowe – kolejna inicjatywa lat trzydziestych i przy okazji udana rekultywacja dawnego miejskiego wysypiska śmieci.

94. Kładka Ojca Bernatka w Krakowie zawdzięcza swoją nazwę ojcu Laetusowi Bernatkowi
(właściwie Antoniemu Bernatkowi) bonifratrowi.
Miejsce to wybrano nieprzypadkowo, ponieważ to właśnie ojciec Bernatek był kluczową postacią,
która na przełomie XIX i XX wieku doprowadziła do wybudowania potężnego kompleksu szpitalnego kamilianów w sąsiadującym z kładką Podgórzu.

95. Istniał most pływający przez Wisłę.
Most Wielicki (później zwany Podgórskim / Skórzanym)
Znajdował się dokładnie u wylotu ul. Staromostowej po stronie Podgórza
(stąd jej dzisiejsza nazwa). Działał od lat 70 XVIII wieku. Był zbudowany z drewnianych belek i pomostów,
które unosiły się bezpośrednio na wodzie, przycumowane linami do obu brzegów. Zdemontowany w 1802 r.

96. Najstarsze malarstwo tablicowe.
Wizerunek św. Agnieszki i św. Katarzyny (~1280 r.)
Jest to uznawane za najstarsze zachowane malowidło na desce na ziemiach polskich.
Malowidło pierwotnie znajdowało się w kościele w Dębnie Podhalańskim, skąd trafiło do Krakowa.
Gdzie je zobaczyć?: Można je podziwiać na wystawie stałej w Muzeum Diecezjalnym w Krakowie
przy ul. Kanoniczej 21.

97. Jaksa z Miechowa (znany też jako Jaksa Gryfita), magnat małopolski żyjący w XIIw.
Oprócz klasztoru Norbertanek na Zwierzyńcu, to właśnie on sprowadził do Polski Bożogrobców (Zakon Kanoników Regularnych Stróżów Świętego Grobu Jerozolimskiego) i ufundował ich klasztor w Miechowie
po swojej pielgrzymce do Ziemi Świętej w 1162 roku. Co ciekawe powiązany jest z rodem Branickich.

98. Ostatni wyrok śmierci w Krakowie – który był jednocześnie ostatnią wykonaną karą śmierci w historii Polski – wykonano 21 kwietnia 1988 roku. Egzekucja odbyła się w krakowskim więzieniu przy ulicy Montelupich.
Straconym (przez powieszenie) był Andrzej Czabański (w niektórych źródłach podawany pod imieniem Stanisław), 28-letni taksówkarz z Tarnowa-za gwałt, morderstwo i zacieranie śladów.

99. Na Kopcu Krakusa na szczycie jest geodezyjny punkt osnowy.
Znajduje się około 20 cm pod warstwą kamieni, wewnątrz niewielkiej studzienki przykrytej płytą, więc nie jest widoczny dla odwiedzających. Oprócz niego istnieją punkty pomocnicze związane z tym stanowiskiem geodezyjnym. Jednym z nich jest tzw. ekscentr, położony na płaskim terenie od strony Kamieniołom Liban,
na zachód od szczytu kopca.

100. W wielu miejscach miasta straszy i można spotkać duchy. W Podgórzu m.in straszy duch "Czarnej Księżniczki z Krzemionek" koło kościółka św. Benedykta.
(Kiedyś spotkałem dwie separatystki z Podgórza (matka i córka), które opowiadały o jej spotkaniu.
Brzmiały przekonywująco.)
https://geekweek.interia.pl/styl-zycia/ciekawostki/news-gdzie-w-krakowie-straszy-poznaj-najmroczniejsze-miejsca,nId,1832598

101. Rzeźby balansujące oprócz Kładki Bernatka można spotkać też:
Przy ul. Józefa Ignacego Kraszewskiego 44.
W dawnej kotłowni (Krakowski Szpital Kliniczny im. dr. Józefa Babińskiego) swoją pracownię rzeźby balansującej prowadzi Jerzy Kędziora. W szpitalnym parku można zobaczyć dziesięć rzeźb, każda ma swoją symbolikę.
Na terenie otaczającym dwór w podkrakowskich Tomaszowicach również można je spotkać.

102. Błonia – czy wiesz, że ta 48 ha łąka wpisana jest do rejestru zabytków?
Pierwotnie (znacznie większa) należała do norbertanek, które w 1366 roku wymieniły ją na kamienicę
przy Floriańskiej. Umowa miała jednak jeden haczyk: siostry zastrzegły, że mieszkańcy okolicznych wsi nadal będą mogli wypasać na Błoniach bydło i… wciąż de facto można by to robić, bo królewskiego przywileju nigdy
nie cofnięto.

103. Ul. Tatrzńska (tam gdzie są Tęczowe schody) nazywała się ul. Na Zbóju, bo prowadziła na Wzgórze Lasoty,
gdzie była miejska szubienica.
Najsłynniejszy skazaniec o którym wiadomo, że stracił tam życie to Aleksander Kostka-Napierski.
Stanął on na czele krótkotrwałego powstania chłopskiego na Podhalu i zajął z oddziałem zamek w Czorsztynie.
Nie został on jednak powieszony – 18 lipca 1651 r. wbito go na pal.

104. Niemcy w czasie okupacji zburzyli Pomnik Grunwaldzki oraz Pomnik Adama Mickiewicza.
Zdemontowali też figurę św. Barbary na dachu gmachu głównego AGH.
W czasie niszczenia pomnika Mickiewicza celowo zaplanowano otwarcie Hali Targowej, żeby odciągnąć ludzi
od Rynku Głównego. Po zburzeniu pomnika Mickiewicza ludzie z szacunku omijali to miejsce idąc przez Rynek,
co widać na zimowych zdjęciach z tamtego okresu.

105. Karczma Rzym.
Ruiny karczmy były widoczne jeszcze w latach dwudziestych XX w. na granicy między Dębnikami, a Pychowicami. „Jak wspominał Bronisław hrabia Lasocki (do 1910 r. współwłaściciel Dębnik), za jego czasów karczma adaptowana została na mieszkanie dla zatrudnionego w majątku polowego o nazwisku…Papież.
Przedziwnym zbiegiem okoliczności już u progu XX stulecia Dębniki miały swój Rzym, a w nim Papieża”.

106. W zbiorach Muzeum Farmacji Collegium Medicum UJ jest "róg jednorożca".
To górny lewy kieł narwala z gatunku Monodon monoceros – jedynego zwierzęcia wyposażonego w pojedynczy spiralny „róg”. Narwale używają go do rozbijania pokrywy lodu i godowych potyczek. U dorosłego osobnika ząb może mierzyć nawet 3 metry. W dawnych wiekach za Cornu unicornus płacono dwa razy więcej niż za perły
i trzy razy tyle co za rubiny.

107. Pomnik Ofiar Wielkiego Głodu na Ukrainie (Hołodomoru) w Krakowie znajduje się przy ul. Wiślnej 11,
w bezpośrednim sąsiedztwie krakowskich Plant. Został wmurowany w zewnętrzną ścianę greckokatolickiej cerkwi Podwyższenia Krzyża Świętego (od strony ul. Karola Olszewskiego). W 2026 roku w Krakowie rozpoczęła się budowa nowej prawosławnej Cerkwi pw. Świętych Cyryla i Metodego przy ul. Wioślarskiej (dzielnica Zwierzyniec).

108. W 1979 r. na ul. Kanoniczej 13 odkryto skarb.
Gigantyczny depozyt wczesnośredniowiecznych grzywien siekieropodobnych.
Skarb składał się aż z 4212 żelaznych sztab rzędu 3,6 tony (dokładnie 3630 kg).
Służyły jako płacidła, czyli wczesny odpowiednik pieniądza.
Żelazo ukryto w drugiej połowie IX w. Powiązano je bezpośrednio z potężnym plemieniem Wiślan,
które zamieszkiwało te tereny przed włączeniem ich do państwa Piastów.

109. Dawny Areszt Śledczy Kraków-Podgórze był przy ul. Stefana Czarnieckiego 3.
Budynek powstał w 1905 roku jako austro-węgierski Sąd Powiatowy
i Urząd Podatkowy Wolnego Miasta Podgórza wraz z przyległym więzieniem.
Funkcjonował w tym miejscu nieprzerwanie do 31 marca 2018 roku, kiedy to został oficjalnie zlikwidowany. Historyczny, odrestaurowany gmach został zaadaptowany na nową, nowoczesną siedzibę
Instytutu Pamięci Narodowej (IPN).

110. Klasztor Kamedułów na Bielanach (Erem na Srebrnej Górze) od ponad 400 lat przestrzega surowej reguły zakonnej, która ogranicza wstęp kobiet.
Kobiety mogą wejść do kościoła i udostępnionych części klasztoru tylko w 12 wyznaczonych dniach w roku. Reguła wywodzi się z tradycji zakonu kamedułów, założonego przez św. Romualda na przełomie X i XI wieku.
Do 2003 roku kobiety mogły odwiedzać klasztor tylko w nieliczne święta (m.in. Wielkanoc).

111. Muzeum Geologiczne Instytutu Nauk Geologicznych PANT przy ul. Senackiej 1-3. Malutkie i bardzo tanie.
Muzeum Geologiczne WGGiOŚ AGH to ekspozycja zlokalizowana w korytarzach, holu i krużgankach
Gmachu Głównego Akademii Górniczo-Hutniczej przy al. Adama Mickiewicza 30. Największą atrakcją dla najmłodszych jest spektakularna, pełnowymiarowa rekonstrukcja szkieletu dinozaura
(tarbozaura-azjatycki kuzyn T.Rexa) stojąca w głównym holu. (darmowe)

112. Koło Kościoła Mariackiego był cmentarz. Cmentarz zajmował cały dzisiejszy Plac Mariacki.
Nekropolia była ogrodzona wysokim, grubym murem z bramami. Ślady dawnego muru widać na bruku do dziś.
Zlikwidowany w 1795 r. Część zabytkowych płyt nagrobnych i tablic epitafijnych wmurowano bezpośrednio
w zewnętrzne ściany Kościoła Mariackiego oraz kościoła św. Barbary. Charakterystyczna kaplica Ogrojcowa
przy kościele św. Barbary była pierwotnie kaplicą cmentarną.

113. Krakowska Huta Szkła - ul. Lipowa 3
https://www.lipowa3.pl/zwiedzanie
1. Pokazy Ręcznego Formowania Szkła.
2. Stała Ekspozycja Muzealna "Szkło W Krakowie. Przemysł I Sztuka. 1931-1998".
Unikatowe projekty, szkło artystyczne i użytkowe stworzone m.in. przez wybitnego projektanta
Jerzego Słuczanan-Orkusza.
Szkice, dokumenty oraz narzędzia rzemieślnicze używane w dawnych krakowskich hutach.
Prezentacja technik tworzenia szkła i historii legendarnego Krakowskiego Huty Szkła.

114. W 1850 r. miał miejsce jeden z największych pożarów miasta.
Ogień zaprószyli niefrasobliwi młynarze (ul. Dolnych Młynów). Rozpalony w izbie młyna ogień wyrwał się spod kontroli, zajął suszące się w kominie drewniane kliny, potem resztę budynku. Następnie sąsiedni budynek,
w którym na poddaszu składowano orzechy włoskie. Wiatr porozrzucał je jak płonące pociski po kolejnych drewnianych dachach. Ogień pochłonął około 10% zabudowy Krakowa (w tym cztery kościoły i dwa klasztory).

115. Cegielnia Zesławice - jeden z okrągłych budynków o największej średnicy (61 m).
To jedyna taka konstrukcja zachowana w Polsce.
Zakład powstał w 1952 r. z bardzo konkretnego powodu – potrzebny był gigantyczny, lokalny zasób materiałów budowlanych do wzniesienia powstającego od podstaw Kombinatu Metalurgicznego im. Lenina
oraz całego miasta Nowa Huta. Do wyrobu cegieł wykorzystywano surowiec z pobliskiej kopalni iłów
(z dawnego morza mioceńskiego). Adres ul. Gustawa Morcinka 5.

116. Jaskinia Twardowskiego w parku Skałki Twardowskiego.
To jedna z największych jaskiń na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej.
Ponad 500 m , jeśli zsumuje się długość wszystkich korytarzy.
Wszystko wskazuje jednak, że jest ich jeszcze dużo więcej. Prowadzone przez pracowników AGH badania metodą georadarową wykazały, że oprócz znanych sal i korytarzy istnieje jeszcze cały system podziemnych pustek na kilku poziomach. Największa sala ma 30 m długości, 10 m szerokości i 4 m w najwyższym miejscu.

117. Kamienica "Pod Czarnym Orłem" W Podgórzu przy Rynku Podgórskim 13.
Pierwszy magistrat: Budynek istniał już w 1784 roku. To właśnie w nim mieściła się pierwsza, historyczna siedziba władz oraz ratusz nowo założonego miasta Podgórza (zanim urzędników przeniesiono do sąsiedniego dworku pod numerem 14). Przekształcony potem w popularny zajazd z winiarnią.
W lipcu 1829 roku swoją absolutnie ostatnią noc w okolicach Krakowa (i w Polsce) przed emigracją do Wiednia spędził w tym zajeździe Fryderyk Chopin.

118. Przy niektórych bramach w starej części Krakowa można dostrzec metalowe wygięte elementy po obu ich stronach. Żartobliwie czasami je nazywają "kutasikami". Taki element to odbojnik bramowy (często nazywany pachołkiem odbojowym lub odbojem). Jego główną funkcją jest ochrona narożnika budynku, elewacji lub portalu bramy przed uszkodzeniami mechanicznymi. Chronił tynk i kamienne ramy przed uderzeniami kół wozów konnych, powozów czy dorożek wjeżdżających w bramę (koło uderzało w pachołek, a nie w ścianę).

119. Najstarsze drzewo: Dąb „Henryk” – ok. 250–300 lat (Borek Fałęcki)
lub "Robinia biała" rosnąca w Ogrodzie Botanicznym UJ-ponad 240 lat i prawie 5 metrów obwodu.
Jest tam też "Dąb Jagielloński" - 230 lat.
Mniej więcej tyle samo ma rosnąca na dziedzińcu przed Collegium Śniadeckiego robinia akacjowa –
najstarsza akacja w Polsce! Podobnie wiekowe są derenie jadalne przy głównej alejce ogrodu.
Nazywane dereniami Śniadeckiego, bo około 1790 roku miał je zasadzić Jan Śniadecki – profesor matematyki
i astronomii.

120. Pomnik Lenina w Nowej Hucie.
Oprócz nieudanego zamachu na pomnik (po wybuchu urwało mu tylko kawałek pięty) nowohucianie
„wyrazy uwielbienia” dla Lenina okazywali też w mniej spektakularny sposób, np. oblewając go farbą
(happening Zróbmy Leninowi makijaż) albo walerianą. To drugie, by zachęcić koty do sikania na cokół.
Snuto plany, by odstrzelić wodzowi głowę albo zarzucić pętle na szyję i ściągnąć go z postumentu.
Lenin dostał też w prezencie rower z dedykacją:
„Masz tu rower, stare buty i spierdalaj z Nowej Huty”.

121. Symulator lotu.
Zlokalizowany w samym sercu miasta, w Szarej Kamienicy na Rynku Głównym 6.
Profesjonalna, pełnowymiarowa replika kokpitu pasażerskiego liniowca Airbus A320.
Centrum Edukacji Lotniczej – Kraków Airport (Balice) - Airbus A320.
Aeroklub Krakowski (Lotnisko Pobiednik Wielki)
Profesjonalny symulator lotów proceduralnych (FNPT II), służący do certyfikowanych szkoleń pilotów cywilnych.
Muzeum Lotnictwa Polskiego (Czyżyny). W muzeum organizowane są m.in. grupowe warsztaty z symulatorem lotu
(dla maksymalnie 5 osób).

122. Najstarsze zachowane malowidło ścienne (fresk) w Krakowie znajduje się w Kościele św. Andrzeja
na ul. Grodzkiej 54. Znajdują się w niewielkim pomieszczeniu o powierzchni ok. 2 metrów kw.,
niedostępnym dla zwiedzających, zamurowanym w XVII wieku.
Później wykorzystywanym jako konfesjonał i schowek.
Zachowane fragmenty przedstawiają kilku świętych i cztery medaliony z aniołami.
To kościół forteca, bez okien w dolnych partiach, za to z masywnymi ścianami, które przez pięć dni w 1241 r. skutecznie opierały się atakom Tatarów.

123. „Ząb przeoryszy” to popularne, krakowskie określenie 5-arowej działki
o charakterystycznym kształcie, która znajduje się bezpośrednio przed stadionem Cracovii przy ul. Józefa Kałuży. Teren ten ma trójkątny kształt. Działka od wieków należy do Klasztoru Sióstr Norbertanek na Zwierzyńcu.
Gdy w latach 2009–2010 budowano nowy stadion Cracovii, miasto i klub nie porozumiały się z zakonem
w sprawie wykupu lub dzierżawy tego małego skrawka ziemi. Siostry wyceniały działkę bardzo wysoko,
przez co miasto zrezygnowało z jej przejęcia.

124. Podczas swojego pobytu w Krakowie Johann Wolfgang von Goethe mieszkał w Kamienicy „Pod Jeleniem” (nazywanej również Ludwikowską) zlokalizowanej na rogu Rynku Głównego i ulicy Sławkowskiej pod adresem Rynek Główny 36. Niemiecki poeta przebywał tam bardzo krótko – zaledwie przez trzy dni, od 5 do 7 września 1790 r. Pasją Goethego były minerały. Podczas pobytu odwiedził m.in. zbiory Akademii Krakowskiej oraz zjechał do pobliskiej kopalni soli w Wieliczce. Do dziś jedna z tamtejszych komór nosi nazwę „Weimar” na cześć miasta,
w którym żył artysta.

125. Wzgórze Kaim.
Mało znane miejsce, gdzie powstrzymano wojska rosyjskie.
Prący na zachód pod dowództwem generała Radka Dimitriewa rosyjscy żołnierze
przechwalali się, że „śniadanie zjedzą w Krakowie, obiadować będą w Wiedniu,
a wieczerzać w Berlinie”. Byli tak pewni swego, że podczas niedługiej okupacji Wieliczki zdążyli przygotować serię pocztówek z widokami Krakowa opatrzonych dwujęzycznym podpisem: „Kpakob – Kraków”. Ofensywę na zachód przerwała bitwa na bagnety na wzgórzu Kaim w grudniu 1914 r. W pierwszą rocznicę walk na wzniesieniu odsłonięto pamiątkowy obelisk.

126. Tytuł największego dziwa w zbiorach krakowskich muzeów należy się kołtunowi.
Dziewiętnastowieczny 1,5 metrowy kłąb sfilcowanych, brudnych i skudlonych włosów znajduje się
w Muzeum Wydziału Lekarskiego Uniwersytetu Jagiellońskiego (ul. Radziwiłłowska 4)
(nie jest udostępniane dla osób postronnych).
To największy kołtun w krajowych zbiorach i pamiątka po jednostce chorobowej, która swą nazwę zawdzięcza Polsce: plica polonica – inaczej kołtun polski. Przypadłość była jednak znana już co najmniej w starożytnej Grecji
(co zaświadczać mają wizerunki Meduzy i pozostałych gorgon).

127. Dworzec kolejowy Kraków Główny.
Pierwszy pociąg odjechał z niego rankiem 13 października 1847 r.
W kierunku Mysłowic. Tam pociąg był skomunikowany ze składami do Wrocławia i Wiednia.
Dopiero 14 lat później kolej galicyjska im. Karola Ludwika połączyła Kraków ze Lwowem (a 5 lat wcześniej –
z Bochnią i Tarnowem). Według rozkładu jazdy z 1867 r. podróż do Mysłowic trwała 4 godziny i 10 minut,
a z Krakowa do Lwowa – od 10 do 12 godzin (nocą jechało się dłużej).
Średnia prędkość pociągów na trasie nie przekraczała 40 km/h.
Dyliżansem w najlepszym razie pokonywało się 10 km/h.

128. Replika "Całunu Turyńskiego".
W Krakowie znajdują się dwie oficjalne i wierne repliki Całunu Turyńskiego:
1. W Kaplicy Męki Pańskiej wewnątrz Bazyliki Franciszkanów przy pl. Wszystkich Świętych 5 - bezpłatnie.
2. Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się!” przy ul. Totus Tuus – znajduje się tam stała wystawa
„Kim jest Człowiek z Całunu?”, otwarta od 2012 r.
Oprócz pełnowymiarowej kopii Całunu obejmuje także trójwymiarową rekonstrukcję postaci z Całunu,
replikę korony cierniowej, gwoździ, włóczni oraz plansze wyjaśniające wyniki badań syndonologicznych - obowiązuje bilet wstępu.

129. Wzgórze Wawelskie było czynnym kamieniołomem przez prawie tysiąc lat. Jeszcze w XIX wieku wydobywano w nim kamień, którym wybrukowano Rynek Główny.
Krzemionki Podgórskie.
Tutejsze krzemienie do wyrobu narzędzi pozyskiwano już w środkowym paleolicie
(czyli jakieś trzysta tysięcy lat temu).
Kamieniołom Bogucianka.
Ma tu swoje siedlisko skalnik driada (motyl niezbyt urodziwy, ale za to pod ochroną), a także wąż gniewosz plamisty. Nieopodal zachował się też ceglany wapiennik potocznie nazywany "Rakietą Sołtysa".
Jest w całkiem niezłym stanie, choć komin trochę już zapadł się w sobie.

130. Tragiczne losy Wita Stwosza.
W lipcu 1496 r. Wit Stwosz wraca do Norymbergi.
Wpierw umiera jego żona, potem źle inwestuje pieniądze, traci fortunę i sądzi się z cudzymi wierzycielami. Ogarnięty paniką Stwosz fałszuje weksel, co szybko się wydaje. A za fałszerstwo w średniowiecznej Norymberdze groziło spalenie na stosie. Przez pewien czas udaje mu się ukrywać i wynegocjować ugodę, ale kary i tak nie unika. 4 grudnia 1503 roku Wit Stwosz zostaje publicznie poddany torturom – kat wypala mu na policzkach
piętno oszusta. Gwóźdź, którym tego dokonano, ponoć przechowuje norymberskie muzeum.

131. Figura na budynku Feniksa (zlokalizowanym przy Rynku Głównym 41 na rogu z ul. św. Jana) to umieszczone
w narożniku, wykonane z blachy aluminiowej godło kamienicy przedstawiające mitologiczną grecką boginię zdrowia - Higieję (gr. Hygieia). Była córką Asklepios, boga sztuki lekarskiej.
Nowoczesna, zgeometryzowana, wręcz industrialna forma rzeźby wywołała na początku lat 30. XX w. potężny szok estetyczny u konserwatywnych mieszkańców Krakowa. Przez charakterystyczny, ostry zarys ust i mocno zarysowany profil twarzy, krakowianie szybko i złośliwie ochrzcili figurę przydomkiem
„kobieta ze sztuczną szczęką”.

132. Blok szwedzki w Nowej Hucie - mroczna historia.
W 2003 r. w piwnicy odkryto zmumifikowane zwłoki około czterdziestoletniej kobiety w szlafroku.
W betonowym sarkofagu spędziła co najmniej kilka lat, pewnie leżałaby dłużej, gdyby nowy właściciel mieszkania nie postanowił pozbyć się dziwnego postumentu w piwnicy. Sekcja zwłok wykazała, że kobietę uduszono.
Zagadkę jej śmierci rozwikłano trzy lata później. Jak ustaliła policja, w 1996 r. czterej mężczyźni podejrzewali ofiarę o podkradanie pieniędzy. By to sprawdzić, pozostawili pewną kwotę „na wabia”. Gdy pieniądze zniknęły,
doszło do pobicia i zabójstwa.

133. Muzeum Elektroniki - ul. Wrocławska 8.
Strefa Retro Gier: Esencja muzeum. Można tu zagrać na legendarnych komputerach i konsolach, takich jak Atari, Commodore, Amiga, Nintendo (Pegasus), SEGA czy pierwsze PlayStation. Urządzenia są podpięte pod klasyczne telewizory kineskopowe (CRT), co zapewnia stuprocentowy klimat lat 80. i 90.
Polska Elektronika Użytkowa: Muzeum posiada bogatą kolekcję kultowych sprzętów, które dawniej gościły
w każdym polskim domu. Zobaczysz (i usłyszysz) tu urządzenia marek takich jak Unitra, Radmor czy Diora –
m.in. magnetofony szpulowe, kasetowe, gramofony i dawne odbiorniki radiowe.

134. Major Adam Królikiewicz to legendarny polski jeździec, oficer Wojska Polskiego oraz pierwszy polski indywidualny medalista olimpijski.
Na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu w 1924 roku, startując na słynnym koniu Pikador, zdobył brązowy medal
w skokach przez przeszkody. Był to pierwszy w historii indywidualny krążek olimpijski dla reprezentanta Polski.
Był wielokrotnie odznaczany, m.in. prestiżowym Orderem Virtuti Militari.
Zmarł 4 maja 1966 roku w wyniku obrażeń (złamania kręgosłupa), jakich doznał po upadku z konia podczas kręcenia słynnej sceny szarży w wąwozie Somosierra do filmu "Popioły" w reżyserii Andrzeja Wajdy.

135. Jeden z ciekawszych śladów związany jest z willą przy ul. Królowej Jadwigi 162
(a właściwie ul. Erazma i Stanisława Fabijańskich 1)
W narożnik domu (z ok. 1929 r., modernizm w stylu dworkowym) trafił sowiecki pocisk,
powodując spore uszkodzenie. Na szczęście nikt nie ucierpiał. Rozbity fragment został zreperowany.
Dopiero przypatrując się dokładniej, można zobaczyć ślady naprawy.
W miejscu, gdzie trafił sowiecki pocisk, właściciel willi Albin Wiktor przymocował do ściany - na łańcuchu -
spory fragment pocisku.
(nie wiem czy łańcuch i fragment pocisku jest tam nadal-na foto z artykułu widać tylko pamiątkową tabliczkę)

136. Multimedialna ławeczka Zbigniewa Wodeckiego w Krakowie zlokalizowana jest u stóp Wawelu, przy ul. Powiśle 11.
Na ławce można nie tylko usiąść, ale przede wszystkim posłuchać aż 19 największych i najbardziej kultowych przebojów artysty, takich jak m.in. „Chałupy welcome to”, „Zacznij od Bacha” czy „Lubię wracać tam, gdzie byłem”. Jest to nowoczesna, w pełni autonomiczna ławka solarna (model polskiej firmy SEEDiA). Energię czerpie wyłącznie z wbudowanych paneli słonecznych. Oprócz modułu audio z głośnikami, ławka została wyposażona w stacje ładowania urządzeń mobilnych – można do niej wpiąć kabel i naładować telefon przez porty USB.

137. Kora Jackowska - wokalistka zespołu Maanam.
Kora (właściwie Olga Sipowicz, z domu Ostrowska).
Kora urodziła się i wychowała w kamienicy przy ulicy Grottgera 2.
Z powodu dramatycznej sytuacji materialnej i chorób rodziców mała Olga jako czteroletnia dziewczynka została stamtąd oddana na kilka lat do domu dziecka prowadzonego przez siostry prezentki w Jordanowie.
Doświadczyła tam przemocy fizycznej i psychicznej:
(była bita, poniżana, numer zamiast imienia, molestowana przez księdza za wiedzą zakonnic).
Mocno wpłynęło to na jej późniejsze życie i twórczość.
Gdy Kora była już nastolatką i wróciła do Krakowa, mieszkała z matką przy ul. Krowoderskiej 48.

138. Lustrzana rzeźba w kształcie idealnej kuli, na której widnieje inskrypcja „Serce Quattro –
Pamięci Piotra Michalskiego”, znajduje się w Krakowie na terenie kompleksu biurowego Quattro Business Park (przy Al. gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego 25).
Piotr Michalski był młodym, bardzo obiecującym krakowskim przedsiębiorcą i prezesem Grupy Buma – jednego z największych i najważniejszych deweloperów w historii współczesnego Krakowa. To właśnie Grupa Buma była inwestorem i twórcą całego kompleksu biurowego Quattro Business Park.
Lustrzana, idealnie gładka kula ze stali nierdzewnej nawiązuje stylem do słynnych rzeźb Anisha Kapoora
i takich jak Cloud Gate w Chicago.

139. Tramwaje.
Entuzjastyczne głosy o nowym wynalazku płynęły z Warszawy i Wiednia, ale już wieści ze Lwowa mogły niepokoić. Wskutek „podekscytowania upojnym tempem jazdy konnym tramwajem” pewna panna miała zajść w ciążę.
Niby z narzeczonym, ale jednak przyszli dziadkowie pozwali lwowską kompanię tramwajarzy o alimenty.
31 października 1882 r. tramwaje w Krakowie stają się faktem.
Pierwszą i przez kilkanaście lat jedyną linię tramwajową obsługiwały 16-osobowe szafirowe wozy zaprzężone
w jednego konia. Trasa wiodła od mostu Podgórskiego do Dworca Głównego
(tramwaj przejeżdżał m.in. przez Bramę Floriańską).
Tramwaje elektryczne kursowały po Rynku Głównym do lipca 1952 r.

140. Kopiec Józefa Piłsudskiego.
Budowa trwała trzy lata, a czynny udział wzięło w niej kilkaset tysięcy osób.
Oficjalnie ukończono ją 9 lipca 1937 r. Widoczna z oddali pamiątka po Polsce kłuła w oczy generalnego gubernatora Hansa Franka, jednak rozkazu, by zrównać go z ziemią, nigdy nie wykonano. Po wojnie nie było lepiej, bo władza ludowa skłonna była zrobić wiele, by o kopcu Piłsudskiego zapomniano. Zalesiono jego zbocza
i polanę dookoła, stoki rozjeżdżono czołgiem, strącono obelisk ze szczytu. Nazwa zniknęła z map, a szlak turystyczny dwóch kopców poprowadzono tak, by go omijał. Przy czym wciąż nazywał się „szlakiem dwóch kopców”, co brzmi jak żart, ale żartem nie było.

141. Jednym z nietypowych miejsc w mieście jest...
Klub Rzucania Siekierami.
Axe Nation ul. Grodzka 46, Axe Mate Club ul. Starowiślna 71
Rzucanie siekierami, tomahawkami, nożami, shurinekami, rzutkami i strzelanie z wiatrówki.
Innym nietypowym miejscem jest:
Rage Room lub po polsku Pokój furii, Pokój wściekłości albo Pokój demolki.
Rage Room Kraków / Demolka ul. Józefa 3, ul. Bobrzeckiej 8,
Darkstormrageroom ul. Piwna 22
Dostajesz kombinezon ochronny, kask, gogle, rękawice oraz narzędzie zniszczenia (np. kij bejsbolowy, łom lub ciężki młot) i możesz legalnie, bezpiecznie roztrzaskać sterty talerzy, butelek, a nawet stare telewizory czy meble.
Dobry sposób na rozładowanie stresu :)

142. Kamienica Szoberowska przy Małym Rynku 6.
To właśnie w tym budynku mieściła się drukarnia (prowadzona przez Jana Aleksandra Gorczyna) oraz redakcja,
w której w 1661 roku wydrukowano pierwszy numer „Merkuriusza Polskiego” – czyli pierwszej w historii regularnie ukazującej się polskiej gazety z inicjatywy króla Jana Kazimierza. Wydawano go w nakładzie 100-250 egzemplarzy. „Merkuriusz” wychodził w Krakowie tylko przez kilka miesięcy (wydano tu 27 numerów), po czym redakcja przeniosła się za królem do Warszawy. W XVII wieku Mały Rynek nazywano m.in. Wendetą lub Wandetą
(od handlu tandetą i starzyzną). Swego czasu plac był też nazywany Rynkiem Rzeźniczym, kiedy stały tu jatki rzeźnicze i handlowano mięsem.

143. Pomnik nienarodzonym.
Wzniesiony w otoczeniu kościoła św. Józefa w Krakowie-Podgórzu.
W centrum pomnika znajduje się dziecięca kołyska i górujący nad nią krzyż.
Wystające z kołyski małe krzyże nawiązują do świętości dzieci nienarodzonych.
Wokół kołyski umieszczono dwie litery: „J” jak Jezus i „M” jak Maryja.
Pomnik jest symbolicznym uczczeniem polskich dzieci nienarodzonych, które zginęły z ręki swoich rodziców
i lekarzy. Jest pierwszym tego typu pomnikiem w Krakowie. Wpisana jest w niego data 27 kwietnia 1956 r.,
która przypomina niechlubną kartę z historii Polski. Tego dnia, w warunkach terroru komunistycznego,
ludzie wprowadzeni do Sejmu (w 1952 r.) przez Stalina, przegłosowali legalizację aborcji.

144. Dom Esterki przy ul. Krakowskiej 46. Od lat 80. XX w. Służy jako filia pobliskiego Muzeum Etnograficznego
im. Seweryna Udzieli (którego główna siedziba mieści się w dawnym Ratuszu Kazimierskim na Placu Wolnica).
Nazwa kamienicy pochodzi od Esterki – legendarnej, pięknej Żydówki, która miała być ukochaną i nałożnicą króla Kazimierza Wielkiego. Według tradycji dom ten miał stanowić miejsce ich potajemnych schadzek.
Choć historycy podchodzą do tej opowieści z dystansem (król mieszkał na Wawelu, a sam budynek wielokrotnie przebudowywano), legenda na stałe zapisała się w świadomości krakowian.
Król miał też nakazać usypanie kopca w krakowskim Łobzowie, znany potocznie jako Kopiec Esterki
(już nieistniejący).

145. Nosorożec ze Staruni.
Wydobyty z pokładów wosku ziemnego kopalni w Staruni (ok. 30 km od dzisiejszego Iwano-Frankowska w Ukrainie). Z zachowaną skórą, szkieletem, a nawet kępkami futra, językiem, podniebieniem, tchawicą oraz końcem ucha z włosami. Za to bez kopyt i rogów. To jedyny na świecie zachowany (prawie) w komplecie przedstawiciel tego gatunku. Okazał się młodą samicą, która zakończyła żywot na grzbiecie z zadartymi ku górze kończynami
ok. 30 000 lat temu. W Muzeum Przyrodniczym Instytutu Systematyki i Ewolucji Zwierząt PAN
(ul. św. Sebastiana 9) można zobaczyć gipsowy odlew pozycji, w jakiej ją znaleziono. Tu też trafiło jej wypchane cielsko, szkielet oraz zakonserwowane w słojach resztki tkanek miękkich.

146. Najlepiej odizolowanym i niedostępnym ogrodem działkowym w mieście, są ogródki działkowe położone
na Wyspie Pleszowskiej, stanowiącej element Stopnia Wodnego „Przewóz” na Wiśle w Nowej Hucie.
Ogródki leżą na sztucznej wyspie rzecznej, która powstała w latach 1949–1954 podczas budowy zapory
(jazu, śluzy i elektrowni wodnej) mającej spiętrzać wodę na potrzeby Kombinatu. Wyspa znajduje się między korytem jazu a przekopem śluzy. Na teren tych ogródków nie da się ot tak wejść z ulicy. Z lądu odcięte są śluzą
i jazem, a wstęp na mostki prowadzące na wyspę mają wyłącznie uprawnieni pracownicy techniczni oraz sami działkowcy posiadający specjalne przepustki lub klucze. Pozostali mogą zobaczyć te ogrody wyłącznie z od strony rzeki.

147. Krzyż kpt. Władysława Polesińskiego (zwany Krzyżem na Kujawach) znajduje się w krakowskiej Nowej Hucie,
na terenie dawnej wsi Kujawy (obecnie rejon ulicy rtm. Witolda Pileckiego). Upamiętnia on cudowne ocalenie pilota z katastrofy lotniczej w tym miejscu. W 1930 r. po awarii silnika samolotu maszyna runęła na ziemię
i doszczętnie spłonęła, jednak Polesiński oraz jego pasażer/nawigator wyszli z wypadku bez najmniejszego szwanku. Pilot uznał to za bezpośrednią interwencję boską i moment ten całkowicie odmienił jego życie duchowe.
Oprócz samego krzyża w miejscu katastrofy, Polesiński w 1934 roku ufundował wyjątkowe wotum dziękczynne dla Sanktuarium Świętego Krzyża w Mogile. Jest to miniaturowy, srebrny model dwupłatowego samolotu.

148. W pobliżu Kopca Wandy w Nowej Hucie (przy ul. Ujastek Mogilski) od maja 2020 roku stoi tajemniczy,
drewniany posąg. Jest to wysoki posąg wykonany z jednego pnia drzewa (metodą rzeźbienia w klocu drewnianym). Przedstawia on stylizowaną, smukłą postać ludzką o surowych rysach twarzy, nawiązującą estetyką do dawnych, pogańskich posągów słowiańskich oraz bóstw (podobnych do Światowida czy bóstw opiekuńczych).
Tajemnicze pochodzenie: Rzeźba pojawiła się na polanie u podnóża kopca nagle i anonimowo. Ani Zarząd Zieleni Miejskiej, ani lokalne instytucje kultury nie instalowały jej oficjalnie, co pozwala sądzić, że jest to partyzancka akcja artystyczna (tzw. art guerilla) nieznanego rzeźbiarza lub grupy pasjonatów dawnej Słowiańszczyzny.

149. LEGO:
*Bricks & Figs to największe na świecie prywatne Muzeum Klocków i Minifigurek LEGO, zlokalizowane w Krakowie na Starym Podgórzu przy ul. Jana Henryka Dąbrowskiego 20.*
*Świat Małych Techników (Wystawa LEGO Technic)
To wyjątkowa, wysoce interaktywna wystawa edukacyjna zlokalizowana niedaleko Wawelu
przy ul. Tadeusza Kościuszki 47/LU1.*
*Wheels & Heels to największe na świecie muzeum lalek i samochodzików, położone w samym sercu Krakowa. Znajduje się na Kazimierzu przy ul. Kupa 6. Kolekcja obejmuje prawie 1000 lalek Barbie™ oraz ponad 9 000 samochodzików — w tym pierwszą lalkę Barbie zaprezentowaną na Toy Fair w 1959 roku, unikatowe modele kolekcjonerskie Hot Wheels® oraz zabytkowe auta Matchbox®, Lledo® i Dinky® mające ponad 50 lat.*

150. Wawel - Baszta Sandomierska.
Charakterystyczne 3 (jak mówi część turystów) minibalkoniki - to w rzeczywistości wykusze latrynowe, czyli dawne, średniowieczne toalety (ustępy) zamkowe. Wewnątrz takiego „balkonika” znajdowała się kamienna płyta
z otworem. Konstrukcja celowo wystawała daleko poza lico muru wieży, dzięki czemu nieczystości spadały pionowo w dół – prosto na ziemię u podnóża baszty lub do dawnej fosy, nie brudząc przy tym ceglanej elewacji. Wykusze te opierają się na charakterystycznych kamiennych wspornikach (kroksztynach).
Co ciekawe, oryginalne elementy zostały zniszczone przez niemieckich okupantów w trakcie II wieku światowej,
a to, co widzimy dzisiaj na Wawelu, to efekt precyzyjnej, powojennej rekonstrukcji historycznej.

151. Schrony.
Szacuje się, że pod Nową Hutą znajduje się 250 schronów z czasów zimnej wojny. Ile dokładnie – nie wiadomo,
bo raz, że dla zmylenia wroga przedsięwzięcie było tajne. Dwa, że z czasem większość schronów zaadaptowano
na komórki lokatorskie.
Najciekawsze:
Schron pod dawnym kinem Światowid.
Schron pod Budynkiem "S" Huty im. Tadeusza Sendzimira.
Schron pod szpitalem im. Żeromskiego.
W Krakowie zachowały się także schrony z czasów II wojny światowej –
tzw. Luftschutz Deckungsgraben, czyli kryte szczeliny przeciwlotnicze.
Jedynym przystosowanym do zwiedzania jest schron przeciwlotniczy w parku Krakowskim
(ten sam, w którym napadnięto nastoletniego późniejszego reżysera filmowego Romana Polańskiego), zlokalizowany na wysokości przystanku autobusowego Plac Inwalidów.

152. Na Pl. Szczepańskim istniał cmentarz. Ślady fosforu z ciał zmarłych do dziś są w wodzie, która zalewa podziemną kryptę pod kościołem Reformatów, powodując problemy z mumiami mnichów i zbiorem archiwalnych ksiąg.
W podziemiach kościoła panuje specyficzny, suchy mikroklimat oraz odpowiedni przewiew. Dzięki temu ciała zmarłych nie uległy rozkładowi, lecz całkowicie naturalnie się zmumifikowały (bez użycia jakichkolwiek środków chemicznych). W kryptach pochowano około 1000 osób. Byli to głównie krakowscy mieszczanie, szlachta i dobrodzieje zakonu. Do dziś w świetnym stanie zachowało się około 60 trumien. Krypty są niedostępne od kilku lat do zwiedzania. Jeżeli znów będą, to były udostępniane odwiedzającym raz w roku – w okolicach uroczystości Wszystkich Świętych i Dnia Zadusznego.

153. Muzeum Trzech Pokoleń (zwane też zbiorami trzech pokoleń dentystów) to małe, nieformalne muzeum/stała ekspozycja w Krakowie, zlokalizowane niedaleko Ronda Mogilskiego przy ul. Mogilskiej (Kieleckiej 2).
Zbiera i eksponuje stare narzędzia stomatologiczne, sprzęt dentystyczny oraz przedmioty z praktyki trzech pokoleń jednej rodziny dentystów. Ekspozycja jest kameralna i dość specyficzna – często określana jako
„dla osób o mocnych nerwach” (widok starych wiertarek, kleszczy itp.). Wstęp jest darmowy.
Nie jest to duże muzeum uczelniane (choć w Krakowie istnieje też oficjalne
Muzeum Stomatologii - działające w ramach Instytutu Stomatologii Wydziału Lekarskiego Collegium Medicum UJ przy ul. Montelupich 4, lecz prywatna lub półprywatna kolekcja w gabinecie/klinice stomatologicznej.

154. Najmniejsze zabytkowe miejsca kultu w Krakowie:
1. Kaplica św. św. Piotra i Pawła - znajduje się na krakowskich Dębnikach,
u zbiegu ulic Madalińskiego 13 (część źródeł podaje numer 15) oraz Pułaskiego.
2. Kościółek św. Benedykta w Podgórzu. Znajduje się na malowniczym Wzgórzu Lasoty
(część Krzemionek Podgórskich) przy ul. Porucznika Antoniego Stawarza.
3. Kaplica św. Małgorzaty i św. Judyty. Usytuowany na krakowskim Salwatorze (dzielnica Zwierzyniec),
położony przy ul. św. Bronisławy 8.
4. Kościół św. Wojciecha – niewielki romański kościół na Rynku Głównym.
5. Kościółek św. Bartłomieja (z 1694 r.) na os. Podwawelskim, ul. Komandosów 25A (lub 27).
6. Kaplica św. Jana Chrzciciela (z 1642 r.) (właściwie pw. śś. Jana Chrzciciela i Jana Ewangelisty)
na Prądniku Czerwonym przy ul. Dobrego Pasterza 117.

155. Pomnik Psa Dżoka.
Znajduje się niedaleko ul. Smoczej 10 na skwerze przy Bulwarze Czerwieńskim. (Wawel).
Pomnik upamiętnia psa rasy czarny kundel, którego właściciel w 1990 roku zmarł na zawał serca w rejonie
Ronda Grunwaldzkiego. Wierny pies przez niemal rok czekał w tym miejscu na powrót swojego pana, dokarmiany przez mieszkańców Krakowa, stając się symbolem psiej wierności. Po niemal roku koczowania na rondzie,
pies pozwolił się przygarnąć nowej właścicielce – Marii Müller, wdowie po wybitnym krakowskim humoryście Władysławie Müllerze. Dżok przeżył w nowym domu kilka spokojnych lat. W 1998 roku jego nowa opiekunka zmarła, co dla psa było ponownym, ogromnym dramatem. Przerażony i osamotniony pies uciekł z rąk osób,
które się nim wówczas zaopiekowały. Niedługo potem zginął pod kołami pociągu w rejonie Swoszowic.

156. Krakowski Tramwaj Wodny kursuje w sezonie letnim od 1 czerwca do 30 września. Stanowi on popularną alternatywę dla tradycyjnego zwiedzania miasta, umożliwiając przemieszczanie się pomiędzy kluczowymi zabytkami Krakowa z perspektywy Wisły. Jednostki pływające kursują codziennie w godzinach 10:00–18:40.
Są to kameralne łodzie motorowe mogące pomieścić do 12 pasażerów jednocześnie.
Linia Miejska (Trasa: Flisacka Salwator – Galeria Kazimierz oraz w stronę powrotną)
Linia Zamiejska (Trasa turystyczna: Kraków – Tyniec – Kraków)
Na trasie miejskiej bilety można nabyć wyłącznie na miejscu u kapitana danej jednostki (płatność gotówką
lub kartą). W przypadku dalekobieżnych rejsów do Tyńca organizatorzy umożliwiają wcześniejszą rezerwację
i zakup biletów drogą internetową na oficjalnej stronie Krakowskiego Tramwaju Wodnego.

157. Golgota Podgórska (wraz z Ogrodem Rzeźb) znajduje się na tyłach neogotyckiego kościoła św. Józefa
w Krakowie-Podgórzu. To unikalna, plenerowa galeria sztuki sakralnej i patriotycznej, zaaranżowana bezpośrednio na białych skałach dawnego kamieniołomu wapieni jurajskich. Całe założenie rzeźbiarskie zaprojektował wybitny polski artysta i rzeźbiarz, prof. Wincenty Kućma.
Golgota Podgórska: Obejmuje 14 stacji Drogi Krzyżowej, wkomponowanych
w naturalne półki skalne dawnego kamieniołomu. Cykl otwierają i zamykają potężne, ekspresyjne figury:
ponad trzymetrowy Chrystus w Ogrojcu oraz Chrystus Zmartwychwstały.
Ogród Rzeźb: Położona wyżej, na otwartej przestrzeni, plenerowa galeria zawierająca ponad 20 rzeźb z metalu
i żelaza nawiązujących do kluczowych momentów z historii Polski (m.in. Chrzest Polski, Ostatnia Wieczerza).

158. Światowid ze Zbrucza - oryginalny posąg z IX/X (?) wieku jest przechowywany w krakowskim Muzeum Archeologicznym przy ul. Senackiej 3. Posąg został wydobyty w 1848 roku z rzeki Zbrucz w pobliżu wsi Liczkowce koło Husiatyna na Podolu. Wykonany jest z wapienia, ma wysokość 2,57 m, posiada niemal kwadratowy przekrój szerokości 29-30 cm i waży ok. pół tony. Przeprowadzone w latach 80. XX wieku badania B.O. Timoszczuka i I.P. Rusanowej wykazały, że posąg prawdopodobnie mógł znajdować się pierwotnie na położonej niedaleko Zbrucza górze Bohod (Bogit), gdzie odkryto kamienny krąg z ośmioma ogniskami i miejscem na czworokątny posąg.
Replika posągu, znajduje się na skwerze u zbiegu ulic św. Idziego, Grodzkiej i Drogi do Zamku (na Wawel).
Stała pod charakterystycznym, starym kasztanowcem, który niestety złamał się i został wycięty.

159. Krakowski akcent związany z Leonardo da Vinci to viola organista (znana również jako klawiolin), czyli niezwykły, hybrydowy instrument muzyczny, którego szkice włoski geniusz sporządził w latach 1489–1492 w swoim zbiorze notatek Codice Atlantico. Choć Leonardo zaprojektował go ponad 500 lat temu, instrument nigdy nie powstał za jego życia. Dopiero w 2012 roku w Krakowie, po ponad trzech latach żmudnej pracy, genialny krakowski pianista, kompozytor i konstruktor Sławomir Zubrzycki w pełni zrekonstruował i ożywił ten zapomniany instrument.
Krakowski konstruktor nie tylko zbudował instrument, ale wprowadził go na stałe na międzynarodowe estrady koncertowe. W 2015 roku wydał unikalny album muzyki dawnej pt. „Viola organista – The da Vinci Sound”,
będący pierwszym w historii fonografii pełnym zapisem recitalu na tym instrumencie.

160. Gwara krakowska (regionalizm krakowski) to unikalna odmiana języka polskiego, którą na co dzień posługują się mieszkańcy Krakowa i Małopolski. W przeciwieństwie do gwary góralskiej czy śląskiej, nie jest ona osobnym dialektem, ale zbiorem specyficznych słów, zwrotów oraz cech fonetycznych, które zakorzeniły się w języku ogólnym. Wychodzenie „na pole” – absolutna klasyka i wizytówka regionu. Podczas gdy reszta Polski wychodzi „na dwór”, krakowianie od pokoleń wychodzą wyłącznie „na pole”.
Końcówka „-że” w trybie rozkazującym – krakowianie uwielbiają wzmacniać nakazy lub prośby za pomocą tej partykuły. Zamiast powiedzieć „weź”, „zrób” czy „idź”, usłyszysz: weźże, zróbże, idźże, zamknijże. Dzięki autonomii galicyjskiej krakowski język wchłonął mnóstwo słów z języka niemieckiego, które do dziś funkcjonują w rzemiośle
i życiu codziennym.

161. Najdłuższe wahadło Foucaulta w Polsce znajduje się w barokowym Kościele Świętych Apostołów Piotra i Pawła przy ulicy Grodzkiej 52a w Krakowie. Konstrukcja ta służy do naocznego demonstrowania ruchu obrotowego Ziemi wokół własnej osi. Wahadło mierzy aż 46,5 metra. Stalowy drut został podwieszony bezpośrednio pod monumentalną kopułą kościoła. Konstrukcja opiera się na dębowej belce i specjalnym przegubie kardanowskim wyłożonym teflonem, co minimalizuje tarcia i pozwala na swobodny ruch w każdej płaszczyźnie.
Na końcu liny wisi kula o wadze 25 kg. Pokaz odbywa się regularnie w każdy czwartek. (oprócz świąt kościelnych) Pokazy są bezpłatne i startują o stałych godzinach: 10:00 11:00 12:00. W podziemiach tej samej świątyni funkcjonuje Panteon Narodowy, w którym spoczywają wybitni Polacy, w tym Sławomir Mrożek, Krzysztof Penderecki oraz Adam Zagajewski.

162. Mural „Silva Rerum” (z łac. las rzeczy) znajduje się na Podgórzu, na betonowym murze oporowym Wzgórza Lasoty wzdłuż alei Powstańców Śląskich (w bliskim sąsiedztwie przystanku kolejowego Kraków Krzemionki).
Nazwa muralu "Silva Rerum" nie była przypadkowa, odwołuje się ona do starej tradycji przekazywania wiedzy. Niegdyś w Polsce gromadzono w specjalnych skrzyniach dokumenty i archiwalia, stanowiące cenne źródło informacji. Skrzynie takie nazywano "silva rerum". To jedno z najbardziej monumentalnych dzieł street artu
w mieście, stanowiące barwny, malarski zapis tysiącletniej historii Krakowa (obecnie mocno podniszczony).
Powstał w maju 2007 roku z okazji hucznych obchodów 750-lecia lokacji Krakowa na prawie magdeburskim.
Liczy około 90–100 metrów długości, co w momencie otwarcia czyniło go prawdopodobnie największym muralem historycznym na świecie.

163. Za najstarszą i nieprzerwanie działającą piekarnię rzemieślniczą w Krakowie uznaje się Piekarnię Krakowiankę, która prowadzi wypieki w tym samym punkcie przy ulicy Szlak 59. Tradycja piekarnicza w tej konkretnej lokalizacji sięga 1928 roku. Inne legendarne i historyczne piekarnie Krakowa to:
Piekarnia Binkowskich (ul. Długa 7) – założona w 1946 r.
Piekarnia Pochopień (ul. Kochanowskiego 22)– założona w 1946 r.
Warto pamiętać o Spółdzielni „Obwarzanek”, która pielęgnuje tradycję najstarszego krakowskiego wypieku. Pierwsze wzmianki o obwarzankach krakowskich pochodzą z 1394 r. (z rachunków dworu królowej Jadwigi).
Jeśli interesuje Cię nie tylko jedzenie, ale też proces powstawania tego przysmaku, w Krakowie
przy ulicy Ignacego Paderewskiego 4 działa interaktywne Żywe Muzeum Obwarzanka. Można tam pod okiem instruktorów samodzielnie ugnieść, spleść, obwarzyć i upiec własny, tradycyjny egzemplarz.

164. Kamień graniczny między Kleparzem, a Pędzichowem to unikalny, ponad dwustuletni świadek historii Krakowa, wmurowany u wylotu ulicy Pędzichów 1, tuż przy skrzyżowaniu z ulicą Długą.
Na kamieniu widnieje wyryty, choć dziś już mocno zatarty, napis w brzmieniu:
„ZNAK GRANICZNY MIĘDZY KLEPARZEM Y PĘDZICHOWEM 1782”. Obiekt ten był na tyle istotnym elementem lokalnego krajobrazu, że został uwieczniony na obrazie Teodora Baltazara Stachowicza z 1845 r.
("Kościoły św. Krzyża i św. Walentego na Kleparzu". Stała wtedy obok niego także charakterystyczna latarnia umarłych (przeniesiona potem w pobliże kościoła św. Mikołaja). Kamień znajduje się nisko, tuż przy ziemi,
w narożniku ściany kamienicy na początku ulicy Pędzichów. Przechodnie bardzo często mijają go bezwiednie, ponieważ bywa często zasłonięty przez babę sprzedającą ciuchy. Szukając go, warto dokładnie patrzeć pod nogi w okolicach narożnika kamienicy.

165. W kilku miejscach Krakowa zaznaczono przebieg POŁUDNIKA 20E.
-Nowy Park w Czyżynach.
Przebieg południka został tam wkomponowany bezpośrednio w infrastrukturę parkową w formie estetycznego, stalowego profilu (linii) wtopionego w chodnik wraz z oficjalną tablicą edukacyjną.
-Osiedle Złotego Wieku (Mistrzejowice)
Geodezyjny marker i tablica informacyjna zainstalowane w przestrzeni spacerowej,
tuż przy lokalnym bistro „Wawelska”.
-Pizzeria & MultiPub „BarBakan Południk 20” (Mały Płaszów) ul. Lipska 51.
Jest to prawdopodobnie jedyny pub na świecie, przez którego środek oficjalnie przechodzi ta linia geograficzna. Przebieg południka 20°E został zaznaczony na podłodze lokalu.
-Mały Płaszów – przy przedszkolu „Puchatkowo” ul. Lipska 55.
-Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Prokocimiu — linia w holu głównym i wolnostojący słupek –
marker geograficzny wraz z tablicą edukacyjną, zlokalizowany tuż obok wejścia do budynku.

166. Maksymalna głębokość krakowskiego Zakrzówka wynosi od 31 do 32 metrów
(w zależności od poziomu wód gruntowych).
Średnia głębokość tego zalanego kamieniołomu wapienia wynosi około 23 metrów.
Pod wodą występuje tzw. termoklina. Latem na głębokości około 7 metrów temperatura wody gwałtownie spada z około 20°C do zaledwie 4–5°C, a na najniższych poziomach panuje całkowita, lodowata ciemność.
Mapa podwodnych atrakcji:
5 metrów: Stanowisko z komputerem PC.
6 metrów: Tablica pamiątkowa Karola Wojtyły, upamiętniająca jego pracę fizyczną w tym kamieniołomie podczas
II wojny światowej.
10 metrów: Podwodne lustra, w których nurkowie mogą kontrolować swoją pozycje.
12–13 metrów: Wraki dwóch samolotów (w tym cywilnego An-2).
15 metrów: Wrak dużego, drewnianego statku „HMS Gruby”, służący do ćwiczeń nurkowania wrakowego.
18 metrów: Zatopiony autobus oraz kultowy polski samochód dostawczy Nysa.
Zakrzówek to baza nurkowa, którą opiekuje się Centrum Nurkowe "Kraken".

167. 16/17 sierpnia 1944 r. – Kraków-Zabłocie
–katastrofa brytyjskiego samolotu Liberator o nr KG-933 „P” ze 178 Dywizjonu RAF.
(mural ul. Hetmańska 4 + tablica upamiętniająca na murze Fabryki Emalia Oskara Schindlera +
fragment wiślanych bulwarów, którym nadano imię Bulwaru Lotników Alianckich, a w grudniu 2014 r. odsłonięty został głaz z tablicą upamiętniającą nazwiska poległych tutaj lotników).
Samolot wracający z pomyślnie przeprowadzonej misji zrzutowej na placówkę Nida 504 w okolicach Piotrkowa (niektórzy błędnie podają, że znad Warszawy), został zaatakowany przed Krakowem przez nocne myśliwce Luftwaffe i niemiecką obronę przeciwlotniczą. Fragmenty rozpadającego się w powietrzu samolotu spadały na oba brzegi Wisły na wysokości dawnej Rzeźni Miejskiej, tereny Fabryki Schindlera na Zabłociu i nasypu kolejowego przy ul. Dekerta. Z katastrofy i 4 członków załogi, uratował się skaczący na spadochronie Australijczyk kpt. Allan Hunter Hammet. Podjęty przez żołnierzy AK z placówki w Kocmyrzowie walczył później w szeregach
Armii Krajowej.

168. Kino 7D (odpowiednikiem tej technologii jest kino 4DX, Sala 4DX w Cinema City Bonarka)
House of Attractions / Cinema 7Dmax (ul. Floriańska 6 oraz Floriańska 36)
1. Obraz trójwymiarowy (3D) – oglądany przez specjalne okulary polaryzacyjne, dający efekt głębi i obiektów „wychodzących” z ekranu.
2. Dźwięk przestrzenny (Digital Surround) – potężne audio docierające z każdej strony sali.
3. Ruch foteli (Platformy dynamiczne) – fotele poruszają się, pochylają na boki oraz gwałtownie opadają zgodnie z ruchem kamery (np. podczas jazdy rollercoasterem).
4. Efekty atmosferyczne (Wiatr i Temperatura) – specjalne dysze symulują powiewy powietrza, pęd wiatru lub nagłe uderzenia ciepła.
5. Efekty wodne (Bryza/Woda) – delikatna mgiełka wodna pryskająca na twarz pasażera, gdy na ekranie pojawia się deszcz, fala morska lub wybuch.
6. Zapach – systemy zapachowe uwalniają aromaty dopasowane do scen (np. zapach lasu, spalenizny czy morskiej soli).
7. Dotyk i interakcja fizyczna (Łaskotanie/Wibracje) – specjalne bicze (wąsy) pod fotelami symulują np. przebiegające pod nogami myszy lub gałęzie uderzające o plecy.

169. Las Wolski - "Panieńskie Skały"
Treść legendy:
Akcja opowieści rozgrywa się w 1241 roku, podczas pierwszego, niezwykle krwawego najazdu tatarów na Polskę. Wojska mongolskie dotarły pod Kraków, niszcząc, paląc i rabując wszystko na swojej drodze. Na pobliskim Zwierzyńcu funkcjonował już wtedy Klasztor sióstr Norbertanek. Gdy zakonnice oraz młode krakowskie dziewczęta schroniły się przed najeźdźcami, Tatarzy podpalili zabudowania i ruszyli w pościg za uciekającymi kobietami. Przerażone dziewczęta i zakonnice uciekły w głąb dzikiego, gęstego Lasu Wolskiego.Niestety, napastnicy szybko dogonili uciekinierki w głębokim wąwozie (dzisiejszy rezerwat Panieńskie Skały). Kobiety, nie widząc żadnej drogi ucieczki i nie chcąc wpaść w ręce brutalnych oprawców, upadły na kolana. Zaczęły żarliwie modlić się do Boga
o ratunek i ocalenie ich cnoty oraz życia. Ich modlitwa została wysłuchana – skały rozstąpiły się i ukryły dziewczęta w swoim wnętrzu. Po czym zatrzasnęły się na powrót, grzebiąc pod zwałami kamieni przerażonych napastników.
Gdy niebezpieczeństwo minęło, skały się otworzyły, a ocalone panny mogły wrócić do domu..

170. Pierwszy balon.
Ogród na Wesołej miał swój epizod w dziejach polskiej żeglugi powietrznej. Kilkanaście miesięcy po pierwszym eksperymencie z lotem balonem braci Montgolfierów, 1 kwietnia 1784 roku, czterech krakowskich profesorów
(w tym Jan Śniadecki) powtórzyło go w Krakowie. Z Ogrodu Botanicznego wystartowała „bania powietrzna”
z grubego papieru o średnicy 31 m.
Balon wzniósł się 4 km nad poziom ziemi, pół godziny krążył nad Krakowem, aż spadł koło Bramy Floriańskiej.
Pierwszy balonowy lot pasażerski w Polsce odbył się w Puławach w 1784 roku. Niestety dla Filusia – kota księżnej Izabeli Czartoryskiej, którego wyekspediowano w koszyku pod balonem – przygoda skończyła się tragicznie. Zwierzątko przeszło do historii jako pierwsza na ziemiach polskich ofiara lotnictwa.
Co dokładnie wydarzyło się w Puławach, wiadomo z Poemy w X pieśniach Franciszka Dionizego Kniaźnina
pod tytułem "Balon", która kończy się słowami:
Próżno z przemocą starła się swoboda;
Nic nie pomogły ni wdzięki, ni wonie.
Dopieroż Wicher szturmu swego doda:
Uderzył w Banię; ta skręcona wspłonie.
Padając z góry, gdzie ztrąci przygoda,
Rozdarł się Filuś na suchym jesionie.

171. Pracownia i Muzeum Witrażu w Krakowie
(znajdujące się przy Alei Zygmunta Krasińskiego 23).
Gdzie można zobaczyć przykłady fajnych witraży?
• Witraże w Izbie Rzemieślniczej przy ul. św. Anny 9
stylizowane pawie pióra w drzwiach, wiejskie krajobrazy
na klatce schodowej. Projekty Henryka Uziembły.
• Witraże z klatki schodowej kamienicy przy ul. Sarego
10 – irysy, rośliny wodne, kwiaty i zboża.
• Witrażowe oszklenia galerii w Grand Hotelu,
ul. Sławkowska 7.
• Witraże w Jamie Michalikowej projektu Henryka
Uziembły i Karola Frycza, ul. Floriańska 45 (w postaci
półnagiej centaurzycy Uziembło sportretował aktorkę
Irenę Solską).
• Witraż z wiejskim krajobrazem w nadświetlu bramy
kamienicy przy ul. Topolowej 46.
Witraże z Perkunem i wiejskim krajobrazem projektu
Witolda Rzegocińskiego w Collegium Phisicum,
ul. Gołębia 13.
• Wiejski pejzaż w kamienicy przy ul. Ariańskiej 5.
Projekt Stefana Matejki.
• Witraże w kamienicach przy ul. Długiej 32,
34 (krowy), 52, 53.
• Słoneczniki, maki i motyle, sowa i irysy na klatce
schodowej kamienicy przy pl. Szczepańskim 2;
przypisywane Henrykowi Uziemble.
• Zabytki Krakowa na witrażach w kamienicy przy
ul. św. Jana 18.

172. Pomnik Czynu Zbrojnego Proletariatu Krakowa znajduje się w osi alei Ignacego Daszyńskiego, na wysokości skrzyżowania z ulicą Masarską (dzielnica Grzegórzki).
Odsłonięty w 1986 roku dla uczczenia 50. rocznicy krwawo stłumionego strajku okupacyjnego w Krakowskiej Fabryce Polskich Zakładów Gumowych „Semperit” (marzec 1936 r.), podczas którego policja zabiła siedmiu robotników. Dodatkowo-Obelisk na Plantach (Róg ulic Basztowej i Szpitalnej):
Obelisk ten stoi naprzeciwko gmachu Urzędu Wojewódzkiego. To właśnie w tym miejscu 23 marca 1936 roku doszło do tragicznego finału – brutalnego starcia demonstrantów z policją, która otworzyła ogień do robotników maszerujących w stronę centrum. Ofiary starć zostały pochowane w monumentalnym, zbiorowym grobowcu.
Na miejscu wzniesiono pomnik poległych robotników Semperitu. Ich pogrzeb 25 marca 1936 roku stał się jedną
z największych manifestacji społecznych w historii międzywojennego Krakowa. Pamięć o pracownikach fabryki została uwieczniona także w samej przestrzeni miejskiej poprzez nadanie jednej z ulic na Grzegórzkach
(w sąsiedztwie dawnych zakładów) nazwy nawiązującej bezpośrednio do robotników – ulica Semperitowców.

173. „TEMPUS FUGIT” (Czas ucieka) to unikatowa, geodezyjno-tektoniczna oś czasu, która została uroczyście odsłonięta jesienią 2024 roku na terenie Cmentarza Komunalnego Podgórki Tynieckie
(przy ul. Wielogórskiej 16). Dlaczego ta instalacja jest wyjątkowa?
Oparcie o Równoleżnik 50°N: Bezpośrednią osią dla tego pomnika jest dokładny przebieg 50. równoleżnika szerokości geograficznej północnej, który przecina cmentarz. Geodezyjne zobrazowanie dryfu kontynentów: Projekt w genialny sposób łączy metaforę ludzkiego przemijania z ruchem geologicznym Ziemi. Pokazuje, że płyta euroazjatycka (na której leży Polska) nieustannie dryfuje na północny wschód w tempie około 2-3 centymetrów rocznie. Perspektywa 6000 lat: Znaki na osi czasu uświadamiają odwiedzającym skalę czasu geologicznego i historycznego. Przykładowo, instalacja wizualizuje, gdzie linia 50. równoleżnika znajdowała się w momencie narodzin Chrystusa, w czasach budowy piramid, czy w odniesieniu do średniej długości ludzkiego życia, a gdzie znajdzie się w dalekiej przyszłości. Unikat na skalę światową: Jest to jedyny tego typu obiekt w Polsce i zaledwie druga taka instalacja geodezyjno-edukacyjna na całym świecie.

174. Helena Modrzejewska (Chłapowska po mężu) urodziła się w kamienicy zlokalizowanej na
rogu placu Dominikańskiego 1 i ulicy Grodzkiej 22 w Krakowie w 1840 r.
Rodzinny dom Modrzejewskiej spłonął doszczętnie podczas Wielkiego Pożaru Krakowa w lipcu 1850 roku. Ogień, który strawił wówczas blisko 10% miasta, pozbawił rodzinę Bendów (matka wyszła za mąż) dorobku życia,
gdyż nieruchomości nie były ubezpieczone.
W Galerii Narodowej w Sukiennicach jest jej duży piękny portret w sukni.
Zmarła w Kalifornii w 1909 r. Grobowiec Heleny Modrzejewskiej znajduje się na Cmentarzu Rakowickim
(kwatera: pas 54, rząd: płn., miejsce: po prawej). Pseudonim artystyczny „Modrzejewska” był wyłącznie jej nazwiskiem scenicznym, które wymyślił dla niej jej wcześniejszy partner, Gustaw Zimajer).
Helena urodziła się jako Jadwiga Helena Misel. Nazwisko to nosiła po swojej matce, ponieważ formalnie była dzieckiem nieślubnym. Jej prawdziwy ojciec oficjalnie nie uznał dziecka, przez co w dokumentach kościelnych
i urzędowych Helena nie mogła nosić jego nazwiska. Sama aktorka uważała, że jej biologicznym ojcem był
Michał Opid, przyjaciel domu i urzędnik magistracki, który mieszkał z ich rodziną.

175. Kamienica Pod Pająkiem (ul. Karmelicka 34).
Architektem jest Teodor Talowski zwany polskim Gaudim.Szczyt od Karmelickiej jest wręcz bajkowy. Na samej górze sowa wyglądająca z dziupli, niżej pająk na pajęczynie, płaskorzeźba słońca, zegar słoneczny i data budowy kamienicy (1889). Dalej: siedem kul armatnich,figura indyka, płaskorzeźba skrzydlatego jaszczura z rybim ogonem, woluty, sterczyny, rozety i elementy egipskie. Fasadę od strony Batorego wieńczy attyka z maszkaronami przypominającymi te z Sukiennic. Ciekawostką są natomiast dziury w elewacji – jakby w kilku miejscach zabrakło cegieł. To kanały na winorośl.Jest też łacińska inskrypcja:
"Si Deus nobiscum, quis contra nos"
(Jeśli Bóg z nami, któż przeciwko nam) - inskrypcja jest umieszczona na fasadzie budynku od strony
ul. Karmelickiej, na poziomie pierwszego piętra – ta sama, co na Bramie Bartłomieja Berrecciego na Wawelu.
Talowski umiera 1 maja 1910 r. Jako przyczynę podano tętniaka serca. Miał 53 lata. Pochowano go
na cmentarzu Rakowickim w rodzinnym grobowcu, który oczywiście sam zaprojektował, dając upust swym fascynacjom starożytnym Egiptem. Na szczycie grobu bezskrzydły sfinks dociska łapą ludzką czaszkę.

176. Siedzibą pierwszej w Polsce stałej poczty królewskiej, założonej 18 października 1558 roku przez króla Zygmunta II Augusta, była Kamienica Montelupich (Włoska) zlokalizowana w Krakowie przy Rynku Głównym 7.
Choć pierwszym dyrektorem poczty był Prosper Prowana, to prawdziwy rozkwit instytucji nastąpił w 1569 roku, kiedy król powierzył ten urząd bogatemu krakowskiemu kupcowi włoskiego pochodzenia –
Sebastianowi Montelupiemu.
Z tego miejsca w każdą niedzielę rano wyruszał kurier konny, obsługujący regularne połączenie międzynarodowe na trasie Kraków – Wiedeń – Wenecja. Dodatkowo uruchomiono stąd także trasę litewską: Kraków – Warszawa – Wilno. W początkowym okresie działania Poczty Królewskiej (od 1558 roku) konny kurier przemierzał trasę
z Krakowa do Wenecji (przez Wiedeń i Graz) w imponującym czasie około 10 dni. Tak zawrotne jak na XVI wiek tempo było możliwe dzięki zastosowaniu tzw. postów, czyli stacji pocztowych rozmieszczonych wzdłuż szlaku. Kurier nie jechał na jednym zwierzęciu – na każdej stacji natychmiast wymieniał zmęczonego konia na świeżego
i ruszał w dalszą drogę bez zbędnych postojów. Dla porównania, trasa z Krakowa do Wilna (na Litwie) zajmowała kurierom około 5 do 7 dni.

177. Wodociągi.
Praprapoprzednik zakładu wodociągowego, tzw. rurmus, działał w Krakowie już pod koniec XIV wieku. Jedną z odnóg Rudawy (wówczas dopływającą pod Stare Miasto i zasilającą m.in. miejską fosę) nieopodal Bramy Sławkowskiej kierowano drewnianą rynną na koło wodne, które napędzało kolejne 2 koła. Dolne czerpało wodę ze zbiornika (wypełnionego także wodą z Rudawy, ale oczyszczoną „grzebieniem od plugastwa”), górne – windowało miedziane konwie na wysokość ok. 8–9 m, do skrzynki wyłożonej piaskiem i mchem, służącej jako coś w rodzaju stacji uzdatniania wody. Przefiltrowana woda była już wystarczająco wysoko, by pod ciśnieniem wtłoczyć ją do rurociągu, oczywiście drewnianego. Pierwszy „wodociąg” w Krakowie skończono kłaść około 1403 r. Urządzenia doglądał człowiek zwany rurmistrzem lub rorenmeister. Rurmus za Bramą Sławkowską służył mieszkańcom do XVII w., z biegiem lat coraz mniej wydajny, bo jedna instalacja nie zaspokajała potrzeb rozrastającego się miasta. Znacznie też pogorszyła się jakość wody, zwłaszcza gdy do Rudawy zrzucali nieczystości podkrakowscy garbarze. Zniszczyli go dopiero Szwedzi. Od tamtej pory krakowianie byli skazani na studnie, z wodą brudną i często niezdatną do picia. Epidemie wybuchały jedna po drugiej.

178. Restauracje z widokiem:
Najlepszy widok w Krakowie bezapelacyjnie:
-Pergamin 2.0 Skybar - DH Jubilat al. Zygmunta Krasińskiego 1 (wejście do Jubilatu, winda na 7. piętro)
-Unity Eye. ul. Aleksandra Lubomirskiego 20 (Rondo Mogilskie) (bilety)
(kwota za bilet działa jak voucher i jest w 100% do odliczenia od rachunku w barze lub restauracji)
-Roof Top Terrace / Taras Lounge Bar (Sheraton Grand Kraków) ul. Powiśle 7
-Restauracja Cafe Oranżeria (plac Kossaka 1) – usytuowana na najwyższym piętrze Hotelu Kossak.
-Restauracja Groble | Sky Bar (plac Na Groblach 22) – klimatyczne miejsce na dachu Hotelu pod Wawelem.
-Restauracja Rubinstein & Skybar (ul. Szeroka 12) – położony na Kazimierzu na 5. piętrze Hotelu Rubinstein.
-Ziyad Restaurant (ul. Jodłowa 13, Przegorzały) – w Zamku w Przegorzałach.
-Metrum Restobistro (ul. Św. Tomasza 43) – zlokalizowane na najwyższym piętrze budynku Akademii Muzycznej. (nie jest już bezpłatne) (tu kręcono sceny do polskiej komedii VINCI)
-Restauracja i Bar „Panorama Forum” (Hotel FORUM)
Na 6. piętrze budynku funkcjonuje restauracja połączona z cocktail barem oraz strefą cygar (Royal Cigar Lounge)
-Sukiennice Cafe Szał – Rynek Główny 3.
Wejście do kawiarni jest nieco zamaskowane-po schodach jak do Muzeum Narodowego.

179. Malarz Jan Matejko miał zaledwie 1,6m wzrostu.
Jego żona była niezwykle zazdrosna (skończyła w szpitalu psychiatrycznym-ostatecznie wyciągnął ją stamtąd pod naciskiem rodziny, ale do końca życia żyli w separacji) i aby unikać awantur domowych, Matejko niemal wszystkim kobietom na swoich wielkich płótnach nadawał rysy twarzy Teodory. Matejko projektował dla swoich córek suknie, zaczął płynnie mówić dopiero w wieku 5 lat, w szkole nie radził sobie z matematyką i gramatyką, nie miał ręki do pieniędzy (dużo zarabiał, ale dużo wydawał, również charytatywnie), zrzekł się honorowego obywatelstwa Krakowa w ramach protestu przeciwko wyburzeniu średniowiecznego zespołowi klasztorno-szpitalnemu wraz
z gotyckim kościołem pod budowę Teatru Słowackiego. Uczniowie Matejki to Stanisław Wyspiański i Józef Mehoffer. Dworek Jana Matejki w Nowej Hucie znajduje się przy ul. Wańkowicza 25 w Krzesławicach
(dzielnica XVII Wzgórza Krzesławickie). Ta zabytkowa, parterowa posiadłość z malowniczym gankiem i ogrodem była letnią rezydencją wybitnego polskiego malarza historycznego. Jan Matejko kupił ten majątek w 1876 roku
za pieniądze uzyskane ze sprzedaży słynnego obrazu "Stefan Batory pod Pskowem". Przed samym wejściem
do dworku w Krzesławicach stoi kamienne popiersie malarza.

180. Małopolska Droga św. Jakuba oraz Droga św. Jakuba Via Regia to dwa kluczowe, przecinające się w Małopolsce odcinki Camino de Santiago – europejskiej sieci pieszych szlaków pielgrzymkowych prowadzących do grobu św. Jakuba Apostoła w Santiago de Compostela w Hiszpanii. Oba szlaki są oznaczone charakterystycznym symbolem żółtej muszli na niebieskim tle.
Małopolska Droga św. Jakuba
Przebieg trasy: Szlak zaczyna się w Sandomierzu i prowadzi przez Wiślicę, Proszowice, Kraków, a kończy się w Sanktuarium św. Jakuba w Szczyrku (lub alternatywnie łączy się ze Śląsko-Morawską Drogą św. Jakuba).
Droga św. Jakuba Via Regia (Szlak transkontynentalny)
Przebieg trasy w Polsce: Rozpoczyna się na granicy polsko-ukraińskiej w Medyce/Korczowej, biegnie przez Przemyśl, Przeworsk, Rzeszów, Tarnów, Kraków, Górny Śląsk (Piekary Śląskie), Opole, Wrocław, Legnicę, aż do Zgorzelca, gdzie łączy się z niemiecką siecią ekumenicznych szlaków jakubowych (Ökumenischer Pilgerweg).
Kraków stanowi kluczowy węzeł obu tych dróg. Miejscem, w którym krzyżują się obie nitki
(oraz rzeszowska Droga św. Jakuba), jest Kolegiata św. Floriana na Kleparzu oraz Bazylika Mariacka.
Pielgrzymi przechodzący przez Kraków tradycyjnie odwiedzają te świątynie, aby podbić Paszport Pielgrzyma (Credencial) i uzyskać oficjalne pieczęcie.

181. Swoszowice.
Urokliwa okolica to w rzeczywistości zrekultywowane tereny pokopalniane.
Dawno temu okolice Swoszowic tworzyły płytką zatokę morza mioceńskiego, w której
wodach wytrącały się gips i baryt. Podziemne wody wypłukały z nich siarkę. Przez setki lat w Swoszowicach wszystko kręciło się wokół jej złóż. Znanych już w czasach Wiślan. Do XVIII wieku działała tu jedyna na ziemiach polskich kopalnia siarki. Więc jeśli zastanawiałeś się, skąd szewczyk Skuba (Dratewka) wytrzasnął siarkę,
którą nafaszerował owcę dla smoka wawelskiego, to odpowiedź brzmi: ze Swoszowic. W najlepszym okresie, między 1860 a 1866 rokiem, Swoszowice uchodziły za największą kopalnię siarki w Europie, dającą ponad
sześćset ton siarki rocznie – dwie trzecie całego wydobycia w Austro-Węgrzech.
Swoszowice zawdzięczają swój status uzdrowiska unikalnym źródłom mineralnym – to wody siarczkowe (siarkowodorowe), które należą pod tym względem do najsilniejszych i najbardziej skutecznych w Europie.
Obok nich wykorzystuje się tu także leczniczą borowinę. Historia lecznictwa w tym miejscu sięga początków XIX wieku. Oficjalne otwarcie zakładu kąpielowego nastąpiło w 1811 r., a jego inicjatorem był dr Feliks Radwański – profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego (ten sam, który uratował przed wyburzeniem krakowski Barbakan i Planty).

182. Kobieta z brodą - Kościół Najświętszego Salwatora.
By zobaczyć największą zagadkę kościoła Najświętszego Salwatora, trzeba wejść do środka, co możliwe jest tylko raz w tygodniu – w niedzielę kwadrans po jedenastej (a w lipcu i sierpniu nawet rzadziej, bo tylko w drugą
i czwartą niedzielę miesiąca). I odszukać ukrzyżowanego Chrystusa na tle morskiego pejzażu namalowanego
w 1605 r. przez Kaspra Kurcza. Rzut oka wystarczy, by się przekonać, że nie tylko tło obrazu jest niecodzienne. Jezus ma na sobie zdobną suknię i złote pantofelki. Jeden zsunął się z jego stopy i spada w stronę klękającego przed nim grajka. Niewykluczone więc, że Kurcz namalował nie Chrystusa, a św. Wilgefortis – brodatą kobietę ukrzyżowaną, by ratować cnotę. Według średniowiecznej legendy księżniczka Wilgefortis (znana w Europie także jako św. Liberata, Dzielna Dziewica i Kumernis, a w Polsce jako św. Frasobliwa) nie chciała wyjść za mąż
za poganina, do czego zmuszał ją ojciec. Tak gorliwie się modliła, by do tego nie doszło, że Bóg wysłuchał
jej próśb. W nocy dziewczynie wyrosła broda. Dopięła swego, narzeczony odmówił ożenku, jednak rozgniewany ojciec autokrata kazał ją ukrzyżować. Gdy konała, pod krzyżem zjawił się grajek, który zagrał dla Wilgefortis,
a ona z wdzięczności zrzuciła mu kosztowny trzewik. Właśnie tę scenę widać w ołtarzu u Najświętszego Salwatora.

183. „Stópka Królowej Jadwigi” to legendarny, wykuty w kamieniu odcisk stopy, który znajduje się na zewnętrznej ścianie kościoła oo. Karmelitów na Piasku, u zbiegu ulic Karmelickiej 19 i Garbarskiej. Kamienny blok z odciskiem jest wmurowany w narożnik kaplicy Matki Bożej Piaskowej i zabezpieczony charakterystyczną, żelazną kratą. Legenda:
Pod koniec XIV wieku królowa ufundowała i osobiście doglądała budowy tutejszej świątyni. Podczas jednej z wizyt zauważyła smutnego, płaczącego robotnika. Zapytany o powód, wyznał, że jego żona jest ciężko chora, a on nie ma pieniędzy na lekarza i leki. Wzruszona monarchini oparła stopę o kamienny blok, odpięła ze swojego bucika drogocenną, złotą klamrę i podarowała ją ubogiemu mężczyźnie, aby ten mógł uratować rodzinę. Cudowny ślad: Kiedy Jadwiga odeszła, robotnicy zauważyli, że w twardym kamieniu, na którym stała królowa, pozostał idealnie odciśnięty ślad jej stopy. Na pamiątkę tego wydarzenia z 1390 roku kamień został ociosany i wmurowany w ścianę rosnącej świątyni. tyle legenda. To najpewniej kamień ofiarny z czasów pogańskich, wmurowany w ścianę kościoła, by podkreślić triumf chrześcijaństwa. Co ciekawe, dopiero w drugiej połowie XVII wieku, podczas odbudowy świątyni karmelitów trzewiczkowych po potopie szwedzkim. Legendę łączącą wgłębienie w kamieniu z królową Jadwigą jako pierwszy opisał w 1845 roku Józef Mączyński w "Pamiątce z Krakowa".

184. Najstarszy ślad bytności na terenach Nowej Huty.
Obozowisko łowców mamutów sprzed 24000 lat.
Najstarsi osadnicy sprzed ok. 7500 lat przybyli z Niziny Węgierskiej.
W V i IV tys. p.n.e eksploatowano w rejonie źródła solankowe.
Odkryto tu jedne z najstarszych wyrobów z miedzi na terenie Polski.
W IV tys. p.n.e wprowadzono tu do orania ziemi - radło.
Ok. 300 p.n.e i 100 p.n.e z terenów Słowacji napłynęły fale Celtów, które się tu osiedliły. Jako pierwsi bili monety ze srebra i złota, a także używali (nieznanego tu wcześniej) koła garncarskiego, okuwali też narzędzia żelazem
i handlowali bursztynem.
I w. n.e (kultura przeworska) - największe odkryte zagłębie w Polsce pieców garncarskich.
1217 r. - pierwsze pisemne wzmianki o miejscowościach na tych terenach - wieś Czyżyny.
W 1222 r. - Mogiła i Ruszcza, w 1250 r. - Branice.
W Pleszowie odkryto skarb monet i biżuterii zakopany prawdopodobnie w czasie najazdu czeskiego księcia Brzetysława w 1038 r. Były tam monety polskie, angielskie, niemieckie, arabskie, duńskie, czeskie, włoskie
i węgierskie.
Relikty romańskiego kościoła na terenie obecnego kościoła w Ruszczy, są datowane na na XI/XII w.
Kościół św. Wojciecha (Rynek Główny) to przełom X i XI wieku (ok. 1000 roku).
Kościół św. Benedykta (Wzgórze Lasoty) ok. 1000 roku (rotunda pod fundamentami).
Kościół św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty ul. Jana - początki z XII w.
Kościół św. Andrzeja ul. Grodzka 54, pod koniec XI w.

185. Dom Turecki (znany również jako kamienica czynszowa Artura i Henryka Teodorów).
Znajduje się w dzielnicy Kleparz, przy ul. Długiej 31.
Wybudowano go w miejscu kościoła i szpitala św. Walentego, gdzie izolowano chorych na trąd.
Z powstaniem minaretów i półksiężyca wiążą się dwie popularne krakowskie opowieści:
1. Wersja o powrocie z niewoli (najpopularniejsza): Pierwszy właściciel kamienicy (według tradycji miał to być oficer wojsk austriackich lub polski powstaniec) miał w czasie wojny (prawdopodobnie rosyjsko-tureckiej) trafić do niewoli w Turcji. Tam zakochał się z wzajemnością w pięknej Turczynce. Gdy pozwolono mu wrócić do ojczyzny, ukochana udała się w podróż razem z nim. Podobno bardzo tęskniła za swoim krajem, religią i kulturą, dlatego mąż kazał wybudować minarety na dachu ich wspólnego domu, aby czuła się w Krakowie jak w ojczystych stronach.
2. Wersja o nawróceniu na islam: Inna legenda mówi, że właściciel budynku
po prostu przeszedł na islam podczas swoich dalekich podróży na Wschód i poprzez budowę minaretów oraz umieszczenie półksiężyca chciał zamanifestować swoją nową wiarę. W 1910 roku dom kupił generał major armii austro-węgierskiej Józef Czibulka. Generał brał udział w okupacji Bośni i Hercegowiny (która była wówczas krajem o silnych wpływach kultury osmańskiej). Prawdopodobnie to właśnie zachwyt tamtejszą architekturą skłonił go do przebudowy lub adaptacji dachu i nadania mu tak wyrazistego, „tureckiego” charakteru.

186. Na rogu ul. Wiślnej, mieści się dom Pod świętym Janem Kapistranem (na rogu kamienicy jest jego figurka).
Jan Kapistran gromadził na swoich kazaniach rekordowe, niespotykane w średniowieczu tłumy, które w największych europejskich miastach liczyły szacunkowo od 20 000 do nawet ponad 100 000 słuchaczy jednocześnie. Na ciele nosił włosienicę, wszędzie chodził pieszo, nie nosił obuwia. Jadł bardzo mało, mięso przyjmował jedynie podczas choroby. Spał od dwóch do czterech godzin na dobę. Poznał osobiście
św. Bernardyna ze Sieny. W 1453 r. w Krakowie frekwencję na pojedynczym kazaniu szacowano na kilkadziesiąt tysięcy osób. Bariera językowa nie istniała: Kapistran odprawiał mszę, a potem przez dwie godziny krzyczał
i gestykulował po łacinie. Następnie przez kolejne dwie godziny jego słowa były oficjalnie tłumaczone tłumowi na język polski. Łącznie krakowianie stali bez ruchu przez cztery godziny każdego dnia. Kazania pokutne wywoływały tak skrajne emocje, że mieszkańcy płakali, mdleli, a na środku Rynku rozpalali wielkie ogniska, w które rzucali dobra luksusowe i „przedmioty grzechu”: kości do gry, karty, szachy, drogie suknie, maski karnawałowe, a nawet lustra. Charyzma Kapistrana była tak magnetyczna, że po jego krakowskich naukach ponad 130 młodych mężczyzn (w tym profesorowie i studenci Akademii Krakowskiej) natychmiast wstąpiło do zakonu. Dało to początek polskiej gałęzi franciszkanów obserwantów (przestrzegających reguły), których od wezwania ich pierwszego klasztoru pod Wawelem zaczęto w Polsce nazywać bernardynami.

187. Pomnik niedźwiedzia Wojtka w Parku Jordana przy alei 3 Maja.
Monument upamiętnia niezwykłego, syryjskiego niedźwiedzia brunatnego, który przeszedł cały szlak bojowy
z żołnierzami 2. Korpusu Polskiego gen. Władysława Andersa. Rzeźba stoi na specjalnej kamiennej podbudowie odwzorowującej mapę. Wyryto na niej szlak bojowy jednostki (od Iranu, przez Irak, Syrię, Palestynę i Włochy,
aż po Szkocję), na którym wytłoczono przeplatające się ślady niedźwiedzich łap oraz podkutych butów wojskowych. Prawdziwy żołnierz: Wojtek nie był jedynie maskotką – posiadał oficjalny numer ewidencyjny,
stopień wojskowy (początkowo szeregowy, finalnie kapral) oraz przysługujące mu racje żywnościowe. Żołnierze odkupili go w 1942 roku w Iranie od perskiego chłopca za kilka puszek konserw. Amunicja pod Monte Cassino: Podczas legendarnej bitwy we Włoszech niedźwiedź pomagał żołnierzom, nosząc ciężkie skrzynie z amunicją artyleryjską i nigdy żadnej nie upuścił. Z tego powodu oficjalnym emblematem 22. Kompanii Zaopatrywania Artylerii stał się rysunek niedźwiedzia z pociskiem w łapach. Wojtek wychowywał się wśród ludzi, przez co przejął wiele ich zachowań. Uwielbiał zapasy z żołnierzami, jazdę w szoferkach ciężarówek, a w nagrodę regularnie dostawał… piwo (które wypijał prosto z butelki) oraz papierosy (które najczęściej zjadał). Po zakończeniu wojny
i demobilizacji armii niedźwiedź trafił do ZOO w Edynburgu w Szkocji. Przeżył tam resztę swoich dni jako wielka atrakcja turystyczna, odwiedzana regularnie przez dawnych polskich kombatantów. Zmarł w 1963 roku.

188. Pogoda rekordy.
Najsilniejszy poryw wiatru: 114 km/h (stacja Balice) w czerwcu 2025 r.
Najniższa temperatura: podobnie występują dwa rekordy zależnie od przyjętej stacji i okresu pomiarowego:
−32,7°C – oficjalny rekord historycznej stacji miejskiej (1929 r.),
−35,5°C – rekord stacji Rakowice (28 lutego 1929 r.).
Najwyższa temperatura: +38,4°C – rekord ten pochodzi z historycznych pomiarów prowadzonych w centrum Krakowa (1833 r.) i został wyrównany 8 sierpnia 2013 r.
W nowszych bazach danych dla współczesnej stacji lotniskowej w Balicach często pojawia się niższa wartość +37,3°C.
Oficjalny, absolutny rekord dobowej sumy opadów deszczu w Krakowie padł stosunkowo niedawno, bo 5 sierpnia 2021 roku. Stacja meteorologiczna w Ogrodzie Botanicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego, która posiada jedną z najdłuższych serii pomiarowych w Polsce (sięgającą 1895 r.), odnotowała wtedy 103 mm (czyli 103 litry wody na metr kwadratowy). Wynikał z trwającego bez przerwy przez blisko 28 godzin deszczu o charakterze wielkoskalowym (rozlewnym), a nie jak poprzedni rekord z 1963 r. (99 mm) - z krótkiej burzy. Średni roczny opad dla Krakowa wynosi około 638 mm. Oznacza to, że w ciągu zaledwie jednej doby na miasto spadło około 16% całej rocznej normy deszczu.
Najwyższy oficjalnie odnotowany stan wody Wisły w Krakowie w czasach nowożytnych wyniósł 956 cm.
Rekord ten został zarejestrowany 18 maja 2010 roku na stacji hydrologicznej Kraków-Bielany. Stały stan alarmowy dla Wisły na tym wodowskazie wynosi 520 cm.
1813 r. - ok. 997 cm. Rekord absolutny (przed erą nowoczesnych pomiarów). Kataklizm zniszczył
m.in. stały Most Karola łączący Kazimierz z Podgórzem.

189. Las Wolski. Klasztor Kamedułów.
Kamedułów do Polski sprowadził Mikołaj Wolski (marszałek wielki koronny i bliski przyjaciel króla Zygmunta III Wazy, herbu Półkozic) na początku XVII w.
Ziemie pod klasztor dla nich, należały wtedy do do kasztelana Sebastiana Lubomirskiego. Lubomirski jednak wcale nie spieszył się z oddaniem lub sprzedaniem swojej ziemi. Wolski postanowił więc przechytrzyć magnata sprytem
i gościnnością. Wolski zaprosił go na wielką, wystawną ucztę do pobliskich Przegorzał, na którą prócz Lubomirskiego sprosił magnaterię i tak pokierował dyskusją, że goście na wyścigi oferowali części swych dóbr kamedułom. Lubomirski, przyparty do ściany, uległ i oświadczył, że odda Wolskiemu upatrzone wzgórza za darmo. Wolski, jako człowiek honoru, nie chciał brać ziemi za bezcen. W zamian za ten gest podarował Lubomirskiemu całą drogocenną, srebrną zastawę stołową, na której podawano potrawy podczas przyjęcia.
Stąd właśnie wzięła się nazwa "Srebrna Góra" dla wzniesienia, na którym do dziś stoi klasztor kamedułów na Bielanach, a otaczające go bory – na cześć fundatora całego przedsięwzięcia – zaczęto nazywać
"Lasem Wolskim".
W 1610 roku ukończono budowę pustelni, a w 1632 roku – kościoła Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, który zaprojektował włoski architekt Andrea Spezza. Wolski nie dożył końca budowy, ale nie przeszkodziło mu to w testamencie zastrzec, by pochowano go anonimowo u wejścia do nawy. Chciał, by po śmierci deptały go nogi wiernych. Do dziś - oprócz klasztoru - jest tam jeden z dwóch nadal działających w Polsce kamedulskich eremów oraz...winnica, nadal uprawiana. Klasztor Kamedułów jest na Srebrnej Górze (al. Konarowa 1).

190. Globus Jagielloński. (zbiory w Collegium Maius)
Powstał około 1510 r. i jest jednym z najwcześniejszych globusów Ziemi
(starszy jest tylko Erdapfel, czyli Ziemskie Jabłko Martina Behaima z 1492 r., do zobaczenia w Norymberdze).
Jego osobliwość polega na tym, że układ kontynentów odzwierciedla ówczesny poziom wiedzy kartograficznej. Jest to pierwszy globus, na którym pojawia się nazwa Ameryka (America Noviter Reperta). Tylko że ta
„Nowo odkryta Ameryka” na mapie leży w dziwnym miejscu. Na wschód od Madagaskaru i na południe od Indii,
z grubsza w miejscu Australii (odkrytej sto lat później).
Collegium Maius ma w zbiorach fortepian Fryderyka Chopina. Wciąż na chodzie! Instrument w 1847 r. stworzyła francuska wytwórnia fortepianów Pleyel, której Chopin był „twarzą”. Fortepian, stoi do dziś w Zielonej Sali Collegium Maius (niestety z rzadka udostępnianej zwiedzającym).
Collegium Maius zbiór prawdziwie osobliwych przedmiotów:
m.in. kałamarz użyty przy podpisywaniu Konstytucji 3 maja, laskę i karty do gry Hugona Kołłątaja. Czaprak konia, na którym zakończył żywot w nurtach Elstery książę Józef Poniatowski oraz niedopałki cygar wypalonych przez Adama Mickiewicza i Antoniego Edwarda Odyńca w kraterze Wezuwiusza w 1830 r.
(panujący wówczas zwyczaj nakazywał, by cygara zapalać przy użyciu żaru wulkanicznego). Zbiór uzupełniają filiżanka i łyżka króla Stanisława Augusta, berło królowej Jadwigi, skrzynka na listy Stanisława Wyspiańskiego, osiemnastowieczne krokomierz i szwedzki kalendarz runiczny oraz to, co zostało z lampy naftowej, której płonącą zawartością oblał się (ze skutkiem śmiertelnym) Zygmunt Wróblewski. Niestety większość z tych artefaktów nie jest wystawiona na widok publiczny.

191. Krakowskie szkoły i uczelnie pomogły (mniej lub bardziej) w wynalezieniu:
Karol Olszewski i Zygmunt Wróblewski, profesorowie UJ-Skroplenie tlenu i azotu (1883).
Kazimierz Funk-Odkrycie witaminy B1 (1911/1912), stworzył samo słowo "witamina" (amina życia),
wydzielił pierwszą witaminę (właśnie "B1" z otrębów ryżowych).
Jan Szczepanik (polski Edison, twórca kamizelki kuloodpornej, która uratowała m.in życie m.in. królowi Hiszpanii Alfonsowi XIII)-Jedwab czuły na światło i barwna fotografia, czołg wielowieżowy, w 1897 r. opatentował aparat do przesyłania obrazu na odległość wraz z dźwiękiem za pomocą elektryczności-genialny protoplasta dzisiejszej telewizji.
Krakowski teatr i tutejsza rozgłośnia Polskiego Radia w latach 20. XX w.- Format teatru radiowego i słuchowiska.
Matematyczna maszyna Banachiewicza (Chronoizor):
Prof. Tadeusz Banachiewicz (krakowski astronom) wymyślił tzw. krakowiany – specjalny rodzaj tablic matematycznych (algebry macierzowej), które niesamowicie przyspieszyły obliczenia astronomiczne i geodezyjne przed erą komputerów. Podwójna maszyna szyfrującą Lacida (używaną przez polski wywiad) współtworzyli polscy inżynierowie powiązani z krakowskim środowiskiem radiotechnicznym.
Krakowscy naukowcy z AGH (Prof. Tadeusz Rutkowski) po II wojnie światowej odegrali kluczową rolę
w technologicznym wdrożeniu produkcji ultraczystego krzemu, bez którego nie byłoby dzisiejszych procesorów
i mikroelektroniki.
Napoleon Cybulski – odkrycie adrenaliny i badania nad elektroencefalografią.
Odo Bujwid-W Krakowie założył pierwszą na ziemiach polskich pracownię szczepień przeciw wściekliźnie oraz produkcji surowic i szczepionek.
Tadeusz Sendzimir – walcarka Sendzimira.
Walery Goetel-Twórca koncepcji sozologii – nauki o ochronie środowiska przed degradacją przemysłową.

192. Forty.
Fortów w Krakowie jest 34 (39), wzniesionych według wytycznych najlepszych teoretyków sztuki fortyfikacji – generała Moritza von Brunnera i pułkownika Ernsta von Leithnera. Jeśli doliczyć mniejsze obiekty typu schrony amunicji, ostrogi bramne, kawerny, szańce piechoty, baterie artyleryjskie czy obiekty
inżynieryjne (dwa dwupoziomowe skrzyżowania!), liczba obiektów dobije do 120–140. W obrębie 10 km od fortów obowiązywał zakaz fotografowania.
Tytuł najdziwniejszego drugiego życia obiektu Twierdzy Kraków należy się Baterii B1 Marszowiec (ul. Kasztanowa w Bibicach), którą zmieniono w… grobowiec.
Obserwatorium Astronomicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego, mieści się w zaadaptowanym forcie 38 "Skała" (ul. Orla 171) – powstałym w wykutej w skale wapiennej niecce. Ten fort typu górskiego został zaprojektowany przez generała Daniela von Salis-Soglio – budowniczego Twierdzy Przemyśl. Niestety obserwatorium, wyłączając odbywające się raz w miesiącu „Wieczory z gwiazdami” (zapisy), jest niedostępne dla zwiedzających.
Fort 51 ⅟₂ Swoszowice (Wróblowice). Obecnie "Muzeum Spraw Wojskowych".
Można zobaczyć w nim m.in. kolekcję znalezisk z pól bitewnych I wojny światowej oraz zrekonstruowany z naturalistyczną precyzją wojskowy lazaret.
Fort 52 Borek. (dzisiejsze Kliny Borkowskie)
Warto zwrócić uwagę na roślinny pomnik w kształcie samolotu upamiętniający awaryjne lądowanie amerykańskiego bombowca Boeing B-17 na przedpolu fortu (przez załogę ochrzczonego „Candie”, czyli cukierek; 26 grudnia 1944 r. brał udział w nalocie na zakłady chemiczne w Blachowni Śląskiej
(cała 10-osobowa załoga przeżyła). Pomnik to szkielet z rurek, odtwarzający naturalne wymiary ogona i kontury samolotu, który został obsadzony roślinami i pnączami.
https://www.kielceaircollection.eu/2026/02/23/latajaca-forteca-z-fortu-nr-52-borek/

193. Południk krakowski (łac. Meridianus Cracoviensis)
Współcześnie długość geodezyjna południka krakowskiego to dokładnie 19°57′21,2367″ E.
Jego punktem centralnym (odniesienia) jest stare Obserwatorium Astronomiczne Uniwersytetu Jagiellońskiego (Collegium Śniadeckiego) znajdujące się przy ulicy Kopernika 27. (najlepiej oznaczony)
Nazywany naszym „polskim Greenwich” – to jeden z najbardziej fascynujących i najstarszych udokumentowanych południków zerowych na świecie. Choć współcześnie standardem nawigacyjnym jest południk w Londynie,
to Kraków wyznaczył swój własny punkt odniesienia na setki lat przed Anglikami. Starszy niż Greenwich
i Paryż. Południk krakowski został wytyczony pod koniec XIV wieku (około 1390 roku) w celach prowadzenia dokładnych obliczeń astronomicznych i geograficznych. Jest on:
O około 300 lat starszy od francuskiego południka paryskiego.
O około 500 lat starszy od uznawanego dziś na całym świecie południka zerowego w Greenwich.
Przez stulecia tablice astronomiczne konstruowane w oparciu o współrzędne Krakowa były używane przez uczonych w całej Europie do wyznaczania czasu oraz pozycji ciał niebieskich. Wyznaczenie tego południka miało kluczowe znaczenie dla rozwoju światowej nauki. To właśnie na krakowskim południku zerowym opierał swoje obliczenia Mikołaj Kopernik, studiujący na Akademii Krakowskiej. Dane te posłużyły mu do napisania jego rewolucyjnego, epokowego dzieła „O obrotach sfer niebieskich”. W XVII wieku inny krakowski uczony,
Stanisław Pudłowski, użył południka krakowskiego do pionierskich prób stworzenia uniwersalnej, międzynarodowej miary długości opartej na zjawiskach fizycznych (co stało się bezpośrednim podwalem pod późniejsze stworzenie metra). Charakterystyczne oznaczenia południka krakowskiego i tablice informacyjne można spotkać w kilku punktach miasta.

194. W mieście urodził się "dyabeł".
O tym wydarzeniu pisały niemal wszystkie gazety, z legendarnym, krakowskim
„Ilustrowanym Kuryerem Codziennym” (IKC) na czele.
W czerwcu 1920 roku po Krakowie lotem błyskawicy rozeszła się plotka, że w klinice ginekologiczno-położniczej przy ulicy Kopernika urodziło się dziecko szatana (ponoć matką miała być 10-letnia dziewczynka).
Przed budynkiem szpitala momentalnie zaczął gromadzić się gigantyczny tłum – od krakowskich robotników po eleganckie panie z wyższych sfer i inteligencję. Ludzie dosłownie oblegli budynek, paraliżując pracę lekarzy. Domagano się jednego: „Puść nas pan do dyabła!” – krzyczano do bezradnego portiera.
Histeria była tak wielka, że pod kliniką musiała interweniować policja. Żadne oficjalne sprostowania lekarzy publikowane w prasie nie pomagały – ludzie „wiedzieli swoje”.
Gdy tłum w końcu zorientował się, że żywego diabła nie zobaczy, krakowianie wymyślili teorię spiskową:
ordynator szpitala miał wziąć ogromną łapówkę od rodziny i potajemnie wywieźć stwora z Krakowa.
Mówiono, że diabeł został uśpiony, zamknięty w wielkim słoju ze spirytusem i wysłany pociągiem specjalnym
do Berlina (lub do Moskwy), by badały go zagraniczne uniwersytety.
Skąd to się wzięło?
Lekarze tłumaczyli później, że w klinice urodziło się dziecko z rzadką i głęboką deformacją genetyczną (najprawdopodobniej potworniak lub ciężka wada kręgosłupa z tzw. ludzkim ogonem). Jednak w traumatycznym, nękanym biedą i niepokojem 1920 roku (trwała wojna polsko-bolszewicka), krakowianie woleli uwierzyć w przyjście na świat Antychrysta. Sprawa ta do dziś jest podawana jako podręcznikowy przykład tego, jak wielką siłę w przedwojennej Polsce miała miejska plotka i prasa sensacyjna.
stare gazety i czasopisma:
http://old.mbc.malopolska.pl/publication/33326
https://mbc.malopolska.pl/pl/wyniki-wyszukiwania/?id=NjA1&query=Ilustrowany%20Kuryer%20Codzienny&type=fields

195. Pierwsza kawiarnia w Krakowie.
Za pierwszą kawiarnię w Krakowie uznaje się lokal otwarty na początku lat 70. XVIII wieku (około 1772–1774 r.) przez Marianna Sędrakowska. Kawiarnia mieściła się na pierwszym piętrze Kamienicy Tenczerowskiej przy Rynku Głównym 31, na rogu ul. Szewskiej. Właścicielka sama podawała gościom kawę, pobierając 3 grosze za filiżankę. Zgodnie z ówczesnymi obyczajami, gośćmi kawiarni byli wyłącznie mężczyźni (głównie krakowscy mieszczanie, kupcy i profesorowie). Samotne pojawienie się kobiety w takim lokalu uznawano wtedy za nietakt towarzyski.
Jerzy Franciszek Kulczycki był tym, który prawie sto lat wcześniej (1683 r.) nauczył pić kawę całą Europę Środkową. Przed laty w Krakowie, z inicjatywy znanej sieci kawiarni Pożegnanie z Afryką, ufundowano i odsłonięto dedykowaną mu tablicę pamiątkową. Znajduje się ona na fasadzie kamienicy przy ulicy św. Tomasza 21.
Gdy Wiedeń był oblegany przez wojska tureckie pod wodzą Kara Mustafy (1683 r.), Kulczycki, dzięki doskonałej znajomości języka tureckiego i tamtejszych obyczajów, przebrał się w orientalny strój i przedarł przez obóz wroga. Przyniósł oblężonym mieszkańcom kluczową wiadomość o nadchodzącej odsieczy wojsk króla Jana III Sobieskiego, ratując miasto przed kapitulacją. W nagrodę za męstwo król Sobieski pozwolił mu wybrać dowolny łup z namiotów pokonanych Turków. Kulczycki nie wziął złota ani kosztowności – poprosił o 300 worków
z dziwnymi, ciemnymi ziarnami, które Austriacy brali za karmę dla wielbłądów. Była to surowa, turecka kawa.
Pierwsza kawiarnia w Wiedniu: W 1683 (lub 1684) roku otworzył w Wiedniu legendarną kawiarnię „Dom pod Błękitną Butelką” (Hof zur Blauen Flasche). Ponieważ gorzki, czarny napar po turecku nie smakował Austriakom, Kulczycki zaczął go filtrować i jako pierwszy na świecie dodał do kawy mleko oraz miód, wymyślając protoplastę słynnej wiedeńskiej kawy Melange. Do dziś jest uważany za patrona wiedeńskich kawiarzy.

196. Droga Królewska dla turysty z niepełnosprawnością to specjalny projekt miasta Krakowa, który pozwala osobom niewidomym i słabowidzącym poznawać miasto za pomocą zmysłu dotyku. Szlak składa się z 12 dotykowych makiet z brązu umieszczonych na postumentach z czarnego granitu wzdłuż tradycyjnej Drogi Królewskiej.
Każda makieta posiada tabliczkę informacyjną w alfabecie Braille'a oraz tradycyjne napisy powiększone w języku polskim i angielskim. Miniatury z brązu oddają dokładne kształty brył architektonicznych. Można na nich wyczuć detale okien, wież, portali, a nawet układ urbanistyczny dzielnicy. Lista 12 makiet na trasie szlaku.
Idąc tradycyjnym kierunkiem od Placu Matejki w stronę Wawelu, napotkasz makiety przedstawiające:
Barbakan – makieta całego obiektu obok wejścia.
Brama Floriańska wraz z fragmentem murów obronnych i zarysem dawnego Starego Miasta.
Dom Jana Matejki przy ul. Floriańskiej 45 (płaskorzeźba twarzy artysty i fasada kamienicy).
Bazylika Mariacka – miniatura kościoła, na której można wyczuć asymetryczne wieże.
Sukiennice – makieta pokazuje obecny kształt budynku (pod arkadami naprzeciwko Kościoła Mariackiego).
Ratusz – makieta prezentuje nieistniejący już, dawny gmach ratusza w jego historycznym kształcie z czasów świetności.
Wieża Ratuszowa – przedstawia stan obecny ocalałej wieży stojącej samotnie na Rynku.
Zespół Klasztorny oo. Franciszkanów – makieta przy wejściu od strony „Okna Papieskiego”.
Witraż „Bóg Ojciec – Stań się” autorstwa Stanisława Wyspiańskiego – unikalna, dotykowa płaskorzeźba słynnego witraża z kościoła Franciszkanów.
Kościół Świętych Apostołów Piotra i Pawła przy ul. Grodzkiej – odwzorowanie barokowej świątyni wraz
z ogrodzeniem i figurami apostołów.
Kościół św. Andrzeja – romańska świątynia obok kościoła Piotra i Pawła, pokazująca charakterystyczne wieże obronne.
Wzgórze Wawelskie – makieta całego kompleksu zamkowo-katedralnego, zlokalizowana na dziedzińcu zewnętrznym Wawelu.

197. Benedyktyni w Tyńcu.
W 1816 roku władze austriackie skasowały opactwo, a zakonnicy opuścili Tyniec na ponad 100 lat. W tym czasie klasztor najpierw spłonął, a potem już tylko popadał w coraz większą ruinę. Na początku XX wieku z zabudowań zostały tylko gołe mury. Benedyktyni wrócili do Tyńca dopiero w 1939 roku, chwilę przed wybuchem wojny.
W 1961 r. w najstarszej części kościoła archeolodzy odkryli groby pierwszych tynieckich opatów. W jednym z nich znaleźli złoty kielich podróżny z pateną (talerzykiem na hostię) z połowy XI wieku. Wkrótce się okazało,
że to najstarszy polski złoty kielich oraz jedno z dwóch tego typu naczyń na świecie. Oba skarby można zobaczyć w Skarbcu Koronnym na Wawelu. Życia klasztornego można zaznać na własnej skórze, przyjeżdżając do Tyńca
na rekolekcje lub po prostu weekend. Goście, nie tylko wierzący, są mile widziani w klasztorach benedyktyńskich. Goście mają do dyspozycji pokoje ze wspólnymi sanitariatami lub z prywatnymi łazienkami. Te drugie w Wielkiej Ruinie, w której części urządzono hotel. Podczas meldunku dostaje się rozkład dnia braci – można dołączyć w dowolnym momencie (a mężczyźni mogą nawet zjeść z nimi wieczerzę w refektarzu) – oraz własny klucz do klasztornego ogrodu. W pokojach jest internet, ale nie ma telewizorów. W ogóle w klasztorze jest tylko jeden telewizor, we wspólnej sali zakonników. Kurzy się, bo by cokolwiek obejrzeć, bracia muszą mieć zgodę opata.
Ta zwykle wydawana jest na czas mistrzostw świata w piłce nożnej oraz wizyt papieża w Polsce. Prócz tego w opactwie prężnie działa sklepik z produktami regionalnymi i klasztornymi (bracia niedawno reaktywowali receptury klasztornego piwa typu belgijskiego Tinecia). Są też restauracja i kawiarnia, księgarnia (zakonnicy prowadzą wydawnictwo). Można wziąć udział w rekolekcjach lub warsztatach, np. antystresowych, iluminacji manuskryptów (odbywają się w prawdziwym skryptorium, można się więc poczuć jak bohater Imienia róży Umberta Eco) czy ziołolecznictwa. Jeżeli chcesz posłuchać na żywo benedyktynów śpiewających chorały gregoriańskie, wybierz się na niedzielną mszę o wpół do jedenastej lub w tygodniu na nieszpory o godzinie siedemnastej. W Tyńcu Henryk Sienkiewicz umieścił początek powieści Krzyżacy. W należącej do opactwa gospodzie Pod Lutym Turem Zbyszko z Bogdańca ślubował Danusi Jurandównie, że złoży u jej stóp trzy czuby zerwane z hełmów Krzyżaków. Nie wiadomo, gdzie dokładnie karczma się mieściła. *Leżący nad Wisłą olbrzymi głaz to ślad po trzęsieniu ziemi z 3 grudnia 1786 roku*.

198. „Prawdziwa historia” Lajkonika (zwanego Konikiem Zwierzynieckim) różni się od powszechnie znanej opowieści.
1. Co mówi legenda? (Wersja oficjalna)
Zgodnie z podaniem, podczas jednego z XIII-wiecznych najazdów mongolskich (najczęściej wskazuje się rok 1287) Tatarzy podkradli się nocą pod Kraków i rozbili obóz na podmiejskim Zwierzyńcu, planując poranny szturm. Dostrzegli ich tam krakowscy flisacy (zwani włóczkami), którzy ruszyli do ataku, zabili tatarskiego chana i rozproszyli wroga.Następnie dla żartu ubrali się w zdobyczne, orientalne stroje, dosiedli koni i wjechali na Rynek Główny, wywołując najpierw panikę, a po zdemaskowaniu maskarady – ogromną radość mieszkańców.
2. Co mówią fakty? (Prawdziwe pochodzenie)
Potwierdzone najazdy tatarskie na Kraków miały miejsce w latach 1241, 1259/60 oraz 1287/88 – i jedynym, podczas którego faktycznie odparto Tatarów pod samym Krakowem, był najazd zimowy z 1287 roku.
Historycy są zgodni: opowieść o uratowaniu miasta przez flisaków i przebierankach w tatarskie łupy została zmyślona w XIX wieku. Stworzył ją w 1820 roku krakowski literat i dziennikarz Konstanty Majeranowski. Słynął on
z „podkręcania” historii i pisania fikcyjnych opowiadań ku pokrzepieniu serc, które krakowianie szybko uznali za pradawne podania.Mimo wszystkich wątpliwości, później odnaleziono dokumenty dowodzące, że pochód istniał już wcześniej, niezależnie od artykułu z 1820 roku.
Skąd więc naprawdę wziął się Lajkonik?
Etnolodzy wskazują na trzy znacznie starsze, udokumentowane źródła:
Pogańskie obrzędy wiosenne: Przebieranie się za człowieka-konia (centaura) to relikt przedchrześcijańskich rytuałów powitania wiosny, płodności i odpędzania złych mocy, znany w wielu kulturach Europy (od hiszpańskich
i niemieckich festiwali po angielski Hobby Horse). Prawdziwy początek procesji wiąże się ze świętem Bożego Ciała i krakowskim Zakonem Premonstratensów (Norbertanek) na Zwierzyńcu.
W średniowieczu i baroku podczas kościelnych procesji powszechnie wystawiano teatralne sceny rodzajowe,
w których pojawiały się postacie egzotycznych pogan, królów i mitycznych zwierząt. Z czasem te religijne maskarady usamodzielniły się i przekształciły w świecką zabawę. Flisacy ze Zwierzyńca rzeczywiście istnieli, stanowili elitarną korporację rzemieślniczą i odgrywali kluczową rolę w procesjach Bożego Ciała, niosąc wielkie chorągwie. To oni na przełomie XVII i XVIII wieku zaadaptowali postać „konika” do swoich własnych,
cechowych obchodów.
Skąd wziął się obecny wygląd Lajkonika?
Dzisiejszy, tak dobrze znany strój Lajkonika – wysoka, szpiczasta czapka zwieńczona półksiężycem, bogato zdobiony szkarłatny kaftan i drewniany konik u pasa – wcale nie pochodzi z czasów najazdów tatarskich. Został on zaprojektowany dopiero w 1904 roku przez wybitnego polskiego architekta i twórcę krakowskich witraży, Stanisława Wyspiańskiego. Kolejną, odświeżoną wersję orszaku stworzył w 1950 roku artysta Witold Chomicz.
To, co widzimy na ulicach, jest więc genialną, XX-wieczną kreacją artystyczną nawiązującą do polskiego orientalizmu. Nazwa "Lajkonik" jest stosunkowo nowa–wcześniej mówiono po prostu "Konik Zwierzyniecki",
a obecne imię zaczęło być używane dopiero od 1866 r.

199. Mozaiki na budynku Klubu Sportowego Korona znajdują się na krakowskim Podgórzu, przy ul. Kalwaryjskiej 9–15. Zdobią one elewację wejściową socrealistycznego kompleksu sportowo-basenowego. Na fasadzie po obu stronach wejścia głównego znajdują się dwie dynamiczne kompozycje sportowe: „Jeźdźcy” (po lewej stronie) oraz „Biegacze” (po prawej stronie). Projekt i wykonanie to dzieło wybitnego krakowskiego małżeństwa artystów plastyków – Heleny i Romana Husarskich, którzy stworzyli je w latach 1957–1958. Choć powszechnie nazywa się te dzieła mozaikami, formalnie są to kompozycje ceramiczne wykonane autorską techniką Husarskich zwaną piropakturą (czyli tzw. malarstwem ogniem). Polegała ona na nakładaniu sproszkowanych szkliw wprost na elewację i wypalaniu ich na miejscu za pomocą specjalnych palników gazowych o bardzo wysokiej temperaturze.
Mozaiki w obiektach kultury i rozrywki:
Kino Kijów (al. Zygmunta Krasińskiego 34):
Jedna z największych i najbardziej spektakularnych mozaik w tej części Europy . Zdobi całą tylną ścianę elewacji budynku (od strony al. Kijowskiej). Kompozycja z 1967 roku autorstwa Krystyny Zgud-Morawskiej składa się z tysięcy ceramicznych płytek układających się w abstrakcyjny, niezwykle dynamiczny, geometryczny wzór.
Bunkier Sztuki (pl. Szczepański 3a): Fryz mozaikowy biegnący wzdłuż wejścia do popularnej galerii sztuki współczesnej. Autorem tej rzadkiej, fakturowej kompozycji z potłuczonych, szklanych odpadów hutniczych był Antoni Hajdecki (1965 r.).
Dawny Hotel Forum (ul. Marii Konopnickiej 28): Wnętrza tego kultowego, modernistycznego hotelu kryją wspaniałe abstrakcyjne mozaiki z lat 80. wykonane przez Krystynę i Jerzego Samulskich. Najbardziej znana znajduje się na ścianie dawnej recepcji, przypominając płynną, kosmiczną magmę.
Mozaiki na budynkach uniwersyteckich i naukowych:
Miasteczko Studenckie AGH (ul. Reymonta / ul. Tokarskiego): Elewacje pawilonów
i klubów studenckich (m.in. klubu „Filutek”) zdobią unikalne, wielobarwne mozaiki przedstawiające sceny z życia żaków, motywy geometryczne oraz kosmiczne. Ich autorami byli znani krakowscy artyści plastycy, w tym m.in. Witold Skulicz.
Wydział Fizyki i Informatyki Stosowanej AGH (ul. Reymonta 19): Fasada budynku wejściowego mieści monumentalną, ikoniczną kompozycję autorstwa legendarnego artysty Celestyna Wrześniowskiego. Przedstawia ona uproszczone, abstrakcyjne symbole fizyczne, orbity elektronów oraz układ planetarny.
Mozaiki w obiektach medycznych i sakralnych:
Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Prokocimiu (ul. Wielicka 265):
Kompleks szpitalny kryje wspaniałe, pełne żywych kolorów dekoracje mozaikowe stworzone z myślą o małych pacjentach. Autorem tutejszych prac (zarówno w holu, jak i w szpitalnej kaplicy) jest wybitny jezuita o. Lucjan Bartkowiak, który przez lata prowadził w Krakowie własną, unikalną pracownię mozaiki
Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się!” (ul. Totus Tuus 34):
Jeśli szukasz mozaiki współczesnej o gigantycznej skali, dolny i górny kościół Sanktuarium na Białych Morzach są nimi niemal w całości wyłożone. Te monumentalne, błyszczące złotem dzieła sakralne przedstawiające sceny biblijne zaprojektował światowej sławy słoweński artysta o. Marko Ivan Rupnik.

200. Mistrz Twardowski to legendarny polski szlachcic, czarnoksiężnik i astrolog, uznawany za polskiego odpowiednika Fausta. Choć opowieści o nim są baśniami, postać ta jest silnie zakorzeniona w historii Krakowa – to tutaj, w XVI wieku na dworze króla Zygmunta II Augusta, miał prowadzić swoje magiczne praktyki.
Na krakowskim Zakrzówku (w rejonie dzisiejszej ulicy Twardowskiego) czarnoksiężnik miał mieć swoją ukrytą szkołę magii i laboratorium. Legenda głosi, że w wyniku potężnej eksplozji podczas jednej z alchemicznych prób, okoliczne skały rozpadły się, tworząc dzisiejszy, malowniczy krajobraz Zakrzówka.
Lustro Twardowskiego w Węgrowie: W zakrystii kościoła farnym w Węgrowie (województwo mazowieckie) wisi metalowe, lekko pęknięte zwierciadło. Według tradycji to właśnie ten przedmiot posłużył do wywołania ducha Barbary Radziwiłłówny w Krakowie.
Księga Twardowskiego w Bibliotece Jagiellońskiej: W krakowskich zbiorach znajduje się autentyczny, średniowieczny manuskrypty o tematyce magiczno-astrologicznej, który tradycja ludowa nazywa „Księgą Twardowskiego”. Posiada ona charakterystyczne, ciemne nadpalenia – według legendy są to wypalone ślady czarcich pazurów.
W należącej do Collegium Maius kolekcji obrazów Michała Stachowicza, krakowskiego malarza urodzonego w XVIII w., jest jeden przedstawiający kopiec Krakusa, a na nim mistrza Twardowskiego z teleskopem, poniżej budynek, zwany szkołą Twardowskiego.
Tylko dwa miejsca w okolicy kopca Krakusa pasują. Bardziej prawdopodobne jest to pod wysoką krzemionkową ścianą w południowej części parku Bednarskiego. To wyrobisko po dawnym kamieniołomie.
Kościół św. Józefa w Podgórzu-ślady Twardowskiego?
Gdy pod koniec XVIII wieku nastali Austriacy, buduje się Josefstadt, czyli późniejsze Podgórze - miasto konkurencyjne dla Krakowa. Tutaj stawiają pierwszy kościół parafialny. Dziś została po nim tylko dzwonnica. Gdy zburzono stary kościół na początku XX wieku, pod świątynią odkryto autentyczną jaskinię.
Miała regularne trzy stopnie o wysokości 75 centymetrów. Ktoś więc ją użytkował.
Odkopaną w ten sposób grotę, przy stawianiu ponad sto lat temu obecnego kościoła św. Józefa, zasypano.
Dziś więc potencjalna pracownia mieści się tuż pod świątynią.
Na rogu Rynku (z ul. Szczepańską), w pałacu Pod Krzysztofory, kilka lat temu przy pracach wykopaliskowych odsłonięto piękne podziemia. Tradycja powiadała, że Twardowski miał tam pracownię. Wszyscy myśleli, że to tylko bajka, ale podczas tych prac znaleziono tam dwa piece - jak w klasycznej pracowni alchemicznej. Jeden wielki,
z okapem, a obok niewielki, do drobnych robót wykończeniowych - opisuje pisarz. Nie wiadomo, czy piece pochodzą z czasów Twardowskiego (XVI wiek), ale to prawdopodobne, bo złote czasy dla alchemii to XVI i XVII w. W tych podziemiach mieści się jeszcze inny bardzo duży piec alchemiczny, który w XVI wieku zbudował
Włoch de Stesi. Hipotezy prawdziwego nazwiska i tożsamości legendarnego Mistrza Twardowskiego:
1. Niemiecki mag Lorenz Dhur (Najbardziej prawdopodobny pierwowzór)
Większość współczesnych historyków uważa, że legendarny czarnoksiężnik był w rzeczywistości Niemcem, który nazywał się Lorenz Dhur (lub Laurentius Dhur). W tekstach łacińskich zapisywano jego nazwisko jako Duranovius, co pochodzi od łacińskiego słowa durus – czyli „twardy”.
2. W niektórych polskich przekazach i legendach ludowych, o ile w ogóle pojawia się imię maga, postać ta jest nazywana Janem Twardowskim. Część badaczy uważa, że mógł to być autentyczny polski szlachcic i dworzanin
z XVI wieku, który pasjonował się alchemią, jednak tożsamość ta mocno zaciera się z fikcją literacką.

201. Mniej typowe kawiarnie:
Milin Cafè (ul. Mikołaja Kopernika 27) – wyjątkowa kawiarnia zlokalizowana wewnątrz krakowskiego Ogrodu Botanicznego, w budynku dawnej palmiarni. Możesz tu wypić kawę i zjeść ciasto ozdobione jadalnymi płatkami kwiatów bezpośrednio wśród egzotycznej zieleni.
(Uwaga: Wejście wymaga zakupu biletu do Ogrodu Botanicznego).
Pojnarówka art&coffee bar (al. Adama Mickiewicza 21B) – kawiarnia mieszcząca się w przepięknej, zabytkowej szklarni należącej do Uniwersytetu Rolniczego. Wnętrze wypełnione jest dziełami sztuki, bujną roślinnością
i klimatycznymi meblami z epoki.
Dziórawy Kocioł (ul. Grodzka 50) – kawiarnia w klimatycznych podziemiach kamienicy stworzona specjalnie dla miłośników świata Harry'ego Pottera. Napijesz się tu słynnego piwa kremowego, zjesz tiarę przydziału w formie deseru i zobaczysz latające miotły.
Ministerstwo Tajemnic (ul. Kanonicza 11/1) – druga kawiarnia tych samych twórców, położona tuż u stóp Wawelu. To miejsce mocniej przypomina pokój wspólny Gryffindoru lub bibliotekę w Hogwarcie. Ściany zdobią proporce domów, rzeźby i ogromny portret Ministra Magii. Do flagowych pozycji należą karmelowe piwo kremowe (dostępne też w wersji dla dorosłych z orzechówką) oraz eliksiry, jak np. mieniący się Eliksir Miłości.
dodatkowo: Sklepik Magiczny - Pl. Wszystkich Świętych 10.
Tawerna Wilczy Dół (ul. Szpitalna 22) – obowiązkowy punkt dla fanów uniwersum Wiedźmina i klimatów średniowiecznego fantasy. Panuje tu mroczny, karczemny klimat, kelnerki noszą stroje z epoki, a na miejscu można zamówić (lub samodzielnie skomponować) „eliksiry”. Co ciekawe, na miejscu można zapłacić specjalnymi dukatami (lub tradycyjnie kartą/gotówką). W krakowskiej Tawernie Wilczy Dół lokalny dukat ma przelicznik:
1 dukat = 2,50 PLN Minimalny zakup: 30 dukatów (co stanowi równowartość 75 zł)
Wymiany dokonuje się u karczmarza, a płacenie dukatami pozwala obniżyć ceny posiłków i napitków w stosunku do płatności w złotówkach.
Cybermachina (ul. Świętego Tomasza 26) – kultowy pub dla graczy, w którym tradycyjne menu barowe połączone jest z darmowym dostępem do konsol (retro oraz nowej generacji), flipperów oraz ogromnej biblioteki gier planszowych.
C.K. Browar (ul. Podwale 7) – restauracja i minibrowar ukryty głęboko w austro-węgierskich piwnicach fortowych. Piwo warzone jest na miejscu według starych receptur, a kelnerzy podają je w gigantycznych, kilkulitrowych rurach
z kranikami.
Kawiarnia Literacka (ul. Krakowska 41) – miejsce na Kazimierzu, które jest fuzją kawiarni, księgarni i teatru (ściśle współpracuje z Teatrem Nowym Proxima). Przestrzeń po sufit wypełniają regały z tysiącami książek, które można czytać przy filiżance specialty coffee lub autorskim drinku.
Dynia Resto Bar (ul. Krupnicza 20) – restauracja, w której menu kręci się wokół jednego, głównego składnika: dyni. Znajdziesz ją tutaj w zupach, makaronach, deserach, a nawet w autorskich koktajlach. Dodatkowym atutem jest piękny, ukryty w oficynie ogród.
William Rabbit & Co - speakeasy bar (ul. Bożego Ciała 12 ½) – ukryty koktajlbar typu speakeasy, do którego nie tak łatwo trafić. Adres na mapie jest umowny – aby wejść do środka, trzeba „podążać za białym królikiem”, odnaleźć ukryte drzwi, a wystrój wewnątrz nawiązuje do tajemniczego, surrealistycznego świata Alicji w Krainie Czarów. Oferuje niesamowite, autorskie koktajle.
Efemeria. Kraina Czarów (ul. Karmelicka 7) – urokliwa kawiarnia nawiązująca
do "Alicji w Krainie Czarów". Elementem wyróżniającym są m.in. stoliki, w których zamiast tradycyjnych krzeseł zamontowano...huśtawki. Wnętrze pełne jest baśniowych detali.
Restauracja „Ogniem i Mieczem” w Krakowie to niezwykle klimatyczny lokal urządzony w staropolskim,
XVII-wiecznym stylu szlacheckim, zlokalizowany na Starym Podgórzu przy pl. Emila Serkowskiego 7.
Wnętrze nawiązuje bezpośrednio do sielankowego i srogiego klimatu rodem z powieści Henryka Sienkiewicza. Przestrzeń restauracji Ogniem i Mieczem wykończona jest w surowym drewnie i kamieniu, ozdobiona skórami dzikich zwierząt oraz dawnymi rekwizytami wojskowymi. Nastrój buduje trzaskający ogień w kominku oraz lecąca w tle tradycyjna muzyka polska, litewska i ukraińska.Obsługa w strojach z epoki: Kelnerzy i czeladź obsługują gości ubrani w tradycyjne, historyczne stroje szlacheckie, co dopełnia teatralnego charakteru biesiady.

Nowe ciekawostki:

(jak coś jeszcze znajdę to tu wstawię)

Krakowski Park Linowy.
https://krakowskiparklinowy.pl/ ul. Widłakowa (okolice nr 13) Kraków – Pychowice

Muzeum Zakładu Medycyny Sądowej.
W piwnicach Collegium Medicum UJ znajduje się wyjątkowa kolekcja preparatów medycyny sądowej. Są tu czaszki z XVII wieku, tatuaże służące identyfikacji zwłok, narzędzia zbrodni związane z najgłośniejszymi sprawami kryminalnymi w Polsce, a nawet eksponaty, które mogą mieć związek z historią opisaną przez Karola Wojtyłę. Siekiery, czaszki, fragmenty skóry. Na półkach leżą przebite nożami serca, obok czaszki z dziurami po kulach. Ze słojów wypełnionych formaliną straszą płody, a w innej gablocie zwisają pętle wisielców. To nie horror. To eksponaty w muzeum Zakładu Medycyny Sądowej w Krakowie w budynku przy ul. Grzegórzeckiej 16. W tym osobliwym miejscu kryją się także części ciał ofiar morderstw, narzędzia zbrodni i przyrządy wykorzystywane do sekcji zwłok. Muzeum w swoich zbiorach zawiera eksponaty nawet z końca XIX wieku. Służą przede wszystkim studentom medycyny i prawa. Chodzi o pokazanie przyszłym lekarzom i prawnikom efektów ciężkich i niespotykanych zbrodni. W ten sposób uczą się na przykład tego, jak wygląda rana postrzałowa czy czaszka po uderzeniu ciężkim przedmiotem. Osoba „z ulicy” tu jednak nie wejdzie. Wstęp do osobliwego muzeum Zakładu Medycyny Sądowej w Krakowie mają tylko naukowcy oraz studenci medycyny i prawa w ramach swoich zajęć.
https://www.youtube.com/watch?v=cgRJhptNryI

Muzeum Podręcznika Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie, ul. Podchorążych 2
Muzeum Podręcznika w Krakowie to specjalna kolekcja Biblioteki Głównej Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej (UKEN). Gromadzi ona ponad 4800 polskich i zagranicznych podręczników szkolnych, akademickich oraz zeszytów ćwiczeń wydanych po 1800 roku. Kolekcja służy naukowcom i badaczom historii edukacji, a jej zasoby są częściowo dostępne w formie cyfrowej. Najstarszym podręcznikiem szkolnym w kolekcji Muzeum Podręcznika jest „Algiebra podług Lacroix na szkoły wojewódzkie (ułożona przez Antoniego Dąbrowskiego)” wydana w Warszawie w 1818 roku. Ciekawe eksponaty stanowią również trzy niewielkie podręczniki do nauki języka polskiego. Zostały one wydane w 1943 r,w Jerozolimie, nakładem Komisji Regulaminowo-Wydawniczej Armii Polskiej na Wschodzie i przeznaczone były dla dzieci żołnierzy z armii generała Władysława Andersa. Wybrane zbiory można przeglądać zdalnie za pośrednictwem Repozytorium UKEN. Placówka okresowo prezentuje swoje unikatowe zbiory (np. podczas Nocy Muzeów) oraz organizuje wystawy tematyczne.

Muzeum Farmacji Uniwersytetu Jagiellońskiego, ulica Floriańska 25
Trucizny, pijawki, róg jednorożca, hiszpańskie muchy, kołtun polski i stonogi. W Muzeum Farmacji Uniwersytetu Jagiellońskiego, znajdziesz magiczne mieszanki i tajemnicze przyrządy aptekarskie. To jedno z nielicznych muzeów tego typu na świecie. Utworzone w 1946 roku przy Okręgowej Izbie Aptekarskiej. Mieści się przy ulicy Floriańskiej 25, w zabytkowej kamienicy mieszczańskiej, na Drodze Królewskiej. Stała ekspozycja zajmuje pięć poziomów budynku – od XIV-wiecznych piwnic po strych. Zgromadzone w nim eksponaty obrazują historię aptekarstwa od średniowiecza po czasy współczesne. Są wśród nich naczynia apteczne, w tym okazały zbiór majolik z wielu europejskich manufaktur, moździerze różnych wielkości i kształtów, sprzęt laboratoryjny i inne utensylia apteczne, surowce lecznicze, pamiątki po wybitnych farmaceutach, kolekcja filatelistyczna dotycząca historii farmacji, a także osobliwości związane z dawnym lecznictwem. Ponadto w muzeum znajduje się odtworzone wnętrze XIX-wiecznej apteki, a także inne pomieszczenia, takie jak dawne laboratorium apteczne, piwnica z beczkami i butelkami na wina lecznicze oraz strych służący do suszenia i przechowywania ziół leczniczych.

Muzeum Katedry Anatomii Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego
–największe i najstarsze w Polsce muzeum anatomii. Mieści się przy ul. Kopernika 12
Od 1 lutego 2026 muzeum obsługuje wyłącznie grupy zorganizowane. Obecnie kolekcja muzeum liczy 2077 preparatów i udostępniona jest do zwiedzania w 3 salach. W pierwszej sali eksponowane są preparaty z działu osteologii i arthrologii a także anatomii porównawczej i przede wszystkim antropologii. Druga sala zawiera preparaty głównie z zakresu narządów głowy, szyi, klatki piersiowej jamy brzusznej i miednicy. Prezentowane są tu także preparaty anatomiczne ośrodkowego układu nerwowego oraz modele rozwojowe sprowadzone do Krakowa w okresie międzywojennym przez Kazimierza Konstaneckiego. Ostatnia sala nosząca imię profesora Ludwika Teichmanna zawiera najstarsze preparaty znajdujące się w kolekcji muzeum, w dużej części wykonane osobiście przez patrona sali.

Najstarszy "wypadek drogowy" w Krakowie ok. 1901 r.
Ofiara przejechana przez lokomobile (przodek traktora).
W 1907 r. zginął mężczyzna wypadając z samochodu. Było to na ulicy Lubicz.
Lokomobila (z łac. locus mobilis) – początkowo był to przewoźny zespół napędowy, zawierający: kocioł parowy, maszynę parową i urządzenie transmisyjne (np. koło pasowe), konstrukcyjnie zbliżony do małego parowozu, ale bez własnego napędu. W miarę rozwoju konstrukcji dodawano przymiotniki uściślające, ale zawsze był to zespół napędowy stanowiący zwartą całość w przeciwieństwie do siłowni z wydzielonym kotłem i silnikiem. Przeważnie silnik parowy był mocowany na kotle, rzadziej do jego boku. Lokomobile jest w Krakowie w Muzeum Inżynierii Miejskiej, ale jest nieeksponowana, (lokomobila marki F. Wichterle)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Lokomobila

Pierwsze znieczulenie na ziemiach polskich.
W szpitalu na ul. Kopernika 7 - data 6 lutego 1847 r. (obecny gmach Biochemii) (kiedyś tam była siedziba Loży Masońskiej, pierwsza na ul. Kopernika 25) Eter siarkowy, prof. Ludwik Bierkowski-jeden z pierwszych wynalazców aparatu do transfuzji krwi, jego popiersie jest na terenie szpitala. Najpierw wypróbowano znieczulenie na dwóch studentach (jednego kłuto na próbę). Pacjenci: Regina Węgiełkowa (operacja ropnia kolana) oraz Tomasz Łopata (operacja wodniaka jądra). Wydarzenie to miało miejsce zaledwie kilka miesięcy po pierwszej publicznej demonstracji znieczulenia eterowego w Bostonie (William T. G. Morton 16 października 1846 r.) i uczyniło Kraków jednym z pierwszych europejskich ośrodków, które wdrożyły tę przełomową metodę.
Około 1275 roku przypisuje się pierwsze otrzymanie eteru hiszpańskiemu uczonemu Raymond Lull, choć historycy nie są pewni, czy rzeczywiście go otrzymał. Pierwszy dobrze udokumentowany sposób otrzymywania eteru opisał w 1540 roku Valerius Cordus. Nazwał go „słodkim olejem witriolu” (łac. oleum dulce vitrioli). W 1730 roku August Sigmund Frobenius spopularyzował nazwę „eter”.
Eter dietylowy nie został wynaleziony przypadkowo, lecz otrzymano go w wyniku doświadczeń chemicznych.
Klasyczna metoda polega na:
Zmieszaniu etanolu z kwasem siarkowym(VI). Ogrzewaniu mieszaniny do temperatury około 140°C. Kwas siarkowy działa jako katalizator i powoduje połączenie dwóch cząsteczek etanolu z odłączeniem cząsteczki wody: Powstaje eter dietylowy i woda. W XIX wieku odkryto, że opary eteru działają znieczulająco.

Murale w mieście
Street Art Kraków - Facebook
Bardzo Gruby Smok - Murale w Krakowie

Głąbik krakowski (lactuca cracoviensis Savicesciana) to smakowite warzywo rodem z Krakowa. Według XIX-wiecznych źródeł głąbik był warzywem uprawianym głównie na glebach Czarnej Wsi, Łobzowa oraz Krowodrzy. Swoją popularność utracił dopiero w latach 60. ubiegłego wieku, co jest zdumiewające, ponieważ głąbik może poszczycić się szeregiem pozytywnych cech. Całość rośliny jest jadalna – liście oraz przekształcające się w kwiatowe pędy łodygi można jeść zarówno na surowo jak i po obróbce termicznej. Głabik najbardziej polecany był jednak po uprzednim ukiszeniu. Zawiera on także cztery razy więcej witaminy C niż sałata lodowa. Oczywistym atutem głąbika jest sama jego nazwa, która powinna przemówić do każdego rodowitego krakusa. Pierwszym badaczem, który spośród wielu różnych gatunków sałaty wyodrębnił głąbika, był krakowski farmaceuta, lekarz i chemik Florian Sawiczewski (1797-1876) . Profesor Sawiczewski zwrócił uwagę na odmianę sałaty uprawianą w podkrakowskich wsiach (m.in. Czarna Wieś i Nowa Wieś), którą nazwał łoczygą krakowską – Lactusa cracoviensis. Według Słownika regionalizmów krakowskich głąbik krakowski to „odmiana sałaty o wąskich liściach, wytwarzająca mięsisty pęd kwiatowy, jadany zwykle po ukiszeniu, dawniej powszechnie uprawiana na żyznych glebach podkrakowskiej Czarnej Wsi, Łobzowa i Krowodrzy”.

Babski Comber. Najstarsza wzmianka o babskim combrze odnosi się do końca XVI wieku. Zwyczaj miał opisać anonimowy autor zaginionego obecnie druku „Gregoryanki”, który został wydany w 1600 roku. Opisano w nim różne zwyczaje i zabawy, głównie żakowskie. Wśród nich wspomniany został też "babski cząber", czyli opis zachowania krakowskich przekupek w tłusty czwartek. "Baby straganne" miały schodzić się na krakowski Rynek z różnych stron miasta podzielone na roty, śpiewając różne pieśni. Przewodziła im "marszałkini", z których słynna była Mądra Maryna. Miała ona pięciokrotnie z rzędu na cząbrze marszałkować i śpiewać pieśni własnej kompozycji, podobno bardzo "trefne". Z 1820 r. pochodzi również legenda tłumacząca, skąd wzięła się słomiana kukła niszczona przez kobiety w tłusty czwartek. Według opowieści jednych w samym Krakowie a według innych na przedmieściu Piasek, był burmistrz, nazywaiący się Comber. Człowiek ten złośliwy i okrutny, nadużywający swojej władzy, miał zwyczaj targania ludzi, a zwłaszcza przekupek krakowskich za włosy i dręczenia na różne sposoby. Zaskoczony śmiercią w sam dzień tłustego czwartku, wywołał tym powszechną radość a jego imię przylgnęło na wieki do dorocznej uroczystości. Odtąd też lud krakowski zamiast wyrazu: „targać“ używał powiedzenia "combrzyć za głowę". Z 1875 roku pochodzi obraz Hipolita Lipińskiego pt. Targ na Rynku w Krakowie (Obchód środy popielcowej) z kolekcji Muzeum Narodowe w Krakowi, w którym ukazano między innymi krakowskie przekupki w ostatnich chwilach karnawału). Pozostaje nam uruchomienie wyobraźni. Poprzebierane kobiety niosły słomianą kukłę combra. Na czele pochodu szła marszałkini prowadząca orszak kobiet na Rynek. Pochód brał w posiadanie miasto i jego obywateli od południa w tłusty czwartek i trwał aż do wieczora, gdy coraz większe kręgi taneczne zataczane były wokół Sukiennic. Obchody często kończył się w środę popielcową i łączyły ze zwyczajem tzw. klocków popielcowych. W Krakowie urządzaniem combru zajmowały się przekupki pochodzące z Piasku, Kleparza, Pędzichowa, a także Czarnej Wsi, Łobzowa, Nowej Wsi. Do korzeni zapomnianej tradycji combru krakowskiego w 2022 roku powróciły Katarzyną Chodoń i Joanna Cichoń (Fundacja Rodzinne Ogrody – Przestrzeń Dzikich Odkrywców) wraz z uczestniczkami combrowych warsztatów, które mają miejsce w Centrum Interpretacji Niematerialnego Dziedzictwa Krakowa (Dom pod Krzyżem, ul. Szpitalna 21). Dziś ta karnawałowa zabawa kobiet – startująca ze Starego Kleparza, a kończąca się na Rynku Głównym – odnawia, przypomina, rozpoznaje i utrwala pozytywne doświadczenia starej tradycji.

Najstarszy budynek w Krakowie.
Około 700 lat ma najstarszy budynek mieszkalny w Krakowie, który przetrwał do naszych czasów. Kamienica na ul. Świętego Krzyża 23 wchodziła dawniej w skład fortyfikacji obronnych. Budynek został odrestaurowany w 1909 roku, a wskutek podnoszenia się poziomu ulicy, niektóre okienka znajdują się obecnie około 1 metr poniżej drogi.
W najstarszym krakowskim budynku mieszkalnym mieści się plebania położonego nieopodal kościoła
św. Krzyża w Krakowie.

Etymologia nazwy „Wawel” nigdy nie została dokładnie określona. Niektórzy badacze wskazują, że wywodzi się do słów odnoszących się do geologicznej budowy skał, z których powstało wzgórze: „wąwel”, „wądół” lub „wąwał”. Inni są zdania, że słowo „wąwel” oznaczało „wyniosłość pośród mokradeł”.

Wśród anglojęzycznych turystów dużą popularnością cieszy się kamienica o nazwie Boner Palace.
Nie jest to jednak dobra sława. Pierwszy człon nazwy tego obiektu nawiązuje do nazwiska dawnego właściciela kamienicy, ale w angielskim slangu słowo „boner” oznacza „sztywny penis”.

Obecność Celtów na terenie Małopolski niektórzy traktują jako epizodyczną, a tymczasem była ona ważnym impulsem do rozwoju. Celtowie zaczęli zasiedlać okolice Krakowa, począwszy od około 450 r. p.n.e. Nazywano ich Lugiami. Obecność Celtów przyczyniła się do podniesienia poziomu cywilizacyjnego ziem, przede wszystkim na południu Polski. Celtowie przynieśli ze sobą kulturę materialną, stojącą na wysokim poziomie. Znali koło garncarskie, używali specjalnych pieców do wypalania naczyń, byli bardzo dobrze obeznani z hutnictwem żelaza i kowalstwem, prowadzili wymianę handlową z użyciem własnych monet. Wiele z cech charakterystycznych dla kultury Celtów archeolodzy znaleźli przede wszystkim na terenie Nowej Huty (w Krzesławicach) oraz w rejonie Podłęża i Kryspinowa. Jednym z najważniejszych stanowisk archeologicznych jest Tyniec, gdzie odkryto pozostałości osady oraz liczne przedmioty charakterystyczne dla kultury lateńskiej. Słowianie mają wiele wspólnego z Lugiami. Naczelnym bogiem Lugiów był Lug, bóg słońca i błyskawic, zupełnie przypominający słowiańskiego Swarożyca. Słowianie przejęli także od Celtów świętowanie dni
1 listopada i 1 maja. Plemiona z nimi związane lub ich naśladowcy/potomkowie byli prawdopodobnie twórcami krakowskich kopców.

Skurwysyn.
Skała Skurwysyn znajduje się w północno-zachodniej części wzgórza Winnica, wznosząc się nad terasą Wisły, nieopodal ulicy Promowej, w Tyńcu. Nazwy wytyczonych na nim dróg wspinaczkowych, też są fantazyjne.
https://pieknykrakow.pl/przewodnik/skurwysyn

Ciekawe strony:

Dodatkowe informacje

Można w Krakowie też zobaczyć: piramidę, czołg, transporter opancerzony, samoloty (nie w muzeum), armatę i haubicę, stare lokomotywy, stare samochody, autobusy, motocykle i tramwaje, miniaturę Wieży Eiffela, ptasie murale,
Paprotny Las, 15 metrową antenę radioteleskopu, figurki i płaskorzeźby smoków, nietypowe budynki, zegary słoneczne, przykłady sgraffito, mongolską jurtę i indiańskie tipi, nietypowe rzeźby, wmurowane amonity, geodezyjne repery,
fajne graffiti, znaki powodziowe, forty, kawerny, jaskinie, dzwonki za konających, latarnie umarłych, krzyże w miejscach cmentarzy cholerycznych, groby znanych ludzi, kawałki murów getta, świnię na rzece, walec parowy, rzeźby słoni,
figurkę Lenina, wagonik kolejki linowej, popiersie Marii Konopnickiej, Wannolot Papcia Chmiela (autor komiksów),
głaz narzutowy przyniesiony przez lądolód z Finlandii, fortepian i kontrabas jako kwietnik, dmuchawce wielkie
jak latarnie...
Te i inne ciekawe miejsca znajdziesz w serii "Kraków Nieznany" i "Kraków Archiwalnie"
Cały kanał: https://www.youtube.com/@marek7400/ - zapraszam do oglądania.

Filmy i ciekawostki (YouTube)

Napisz